"Tego tego typu wypowiedzi stwarzają pewne oczekiwania na rynku finansowym; efektem wypowiedzi premiera wczoraj było na przykład umocnienie złotego" - powiedział Rosati w radio Zet. "To jest oczywiste, dlatego, że rynek oczekuje, że w wyniku tych gróźb, czy nacisków, Rada może obniżyć stopy, a jeżeli będzie perspektywa obniżki stóp, to napływa do Polski kapitał i natychmiast złoty się umacnia. To nie jest coś, co służy naszym eksporterom. To huśta rynkiem walutowym i jest absolutnie niepotrzebne w naszej sytuacji, bo złoty i tak jest już zbyt mocny" - dodał. Złoty w porównaniu z poniedziałkiem zyskał we wtorek 1,2 gr w stosunku do dolara i 0,8 gr wobec euro, osiągając pod koniec dnia kursy: 4,034 za dolara i 3,597 za euro. W środę rano umocnił się do 4,025 za dolara i nie zmienił do euro. Tak mocnego złotego nie było od lipca tego roku. Rosati powiedział, że RPP nie ugnie się pod naciskiem politycznym. "Rada kieruje się w swoich decyzjach względami merytorycznymi, rzetelną oceną sytuacji i choć można mieć zastrzeżenia do jej decyzji, to z całą pewnością względy polityczne nie będą brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji czy obniżyć stopy procentowe, czy też nie" - powiedział. Poinformował, że Rada, "a przynajmniej większość jej członków", jest gotowa do rozmów z rządem na temat polityki pieniężnej. "Jest planowane spotkanie premiera z Radą w towarzystwie Ministerstwa Finansów" - powiedział Rosati.
(PAP)