W ramach podpisanego porozumienia Michał Skolimowski zobowiązał się do 31 marca 2002 roku na życzenie spółki udzielać wyjaśnień oraz konsultacji związanych z jej funkcjonowaniem. Na razie nie wiadomo, kto go zastąpi na stanowisku prezesa. Z naszych informacji wynika, że od pewnego czasu prowadzone są rozmowy z jedną osobą z branży. - Nie jest to jednak osoba znana inwestorom - twierdzi nasze źródło.

Zmiany w zarządzie mogą mieć związek z sytuacją w radzie nadzorczej. Trzech jej członków, w tym przewodniczący, złożyło rezygnację - wszyscy z przyczyn osobistych. Wprawdzie przewodniczący wycofał ją z powodów formalnych, ale jego odejście jest - jak wynika z naszych informacji - przesądzone. Spółka chce zwołać NWZA w celu uzupełnienia składu rady. Roszady w organie nadzorczym mają związek z umocnieniem się w Szeptelu BRE Banku. Nie jest wykluczone, że bank stoi także za zmianami w zarządzie.

- Osiągnąłem najważniejsze cele. Z rynku niepublicznego wprowadziłem Szeptela na parkiet podstawowy GPW. Firmę, która miała 1 mln zł przychodów rocznie, przekształciłem w spółkę osiągającą około 20 mln zł przychodów. Martwią mnie oczywiście straty, ale są one wpisane w realizowaną przez firmę strategię i wiążą się z inwestycjami. Mam wiele ciekawych propozycji zawodowych z branży i spoza niej. Nie ukrywam, że odejście z rady przewodniczącego Piotra Robełka także ma dla mnie znaczenie - powiedział PARKIETOWI M. Skolimowski.

W okresie trzech kwartałów br. Szeptel zanotował 14 mln zł przychodów ze sprzedaży, strata na działalności operacyjnej wyniosła 1,72 mln zł, a strata netto 5,73 mln zł.