W ostatnim czasie inwestorzy nie mogą narzekać na brak wrażeń. Jest to m.in. "zasługą" opisywanej przed tygodniem formacji rozszerzającego się trójkąta. Ten swoisty, średnioterminowy rollercoaster jest nieprzewidywalny, gdyż pierwszoplanową rolę odgrywają w nim emocje graczy. Wtorkowy zryw popytu, potwierdzający dolne ograniczenie trójkąta (bieżący poziom to 615 pkt.), mógłby oznaczać, że znajdujemy się w trakcie ruchu w stronę górnej linii trójkąta, leżącej na 780 pkt.Niestety tego typu trójkąty nazywane są również "5-punktową formacją odwrócenia trendu", a ów piąty punkt przypada na szczyt z 14 listopada. Z tego powodu ryzyko, że każda kolejna sesja może przynieść odwrót i początek ruchu w stronę 600 pkt., jest bardzo wielkie. Ostrzeżeniem niech będzie wstrzemięźliwe zachowanie MACD, który nadal przyjmuje wartości ujemne. RSI jest znacznie bliższy poziomu równowagi, lecz w jego przypadku wcześniejsze negatywne dywergencje spowodowały powstanie spadkowego trendu leżącego obecnie w okolicach 60 pkt. W krótszym terminie aprecjacja indeksu nie osiągnęła jeszcze kluczowych poziomów, do których należy zaliczyć przede wszystkim 50-proc. zniesienie spadkowej fali z poziomu 755 pkt., leżące na 690 pkt. Możliwość dotarcia do tego poziomu sugerują szybkie wskaźniki CCI i Stochastic, gdzie pojawiły się sygnały kupna.