Pomimo że udział OPEC w produkcji ropy systematycznie maleje, to jednak wciąż w krajach należących do tej organizacji znajduje się ok. 80% światowych rezerw tego surowca. Dzieje się tak, ponieważ większość producentów niezrzeszonych w kartelu jest jednocześnie dużymi konsumentami ropy, w związku z czym niewielką część produkcji przeznacza na eksport. W przypadku USA, największego odbiorcy ropy na świecie, potrzebny jest import pokrywający ok. 50% tamtejszego popytu. Dlatego też USA nie odgrywają żadnej roli jako eksporter, mimo że są drugim na świecie, po Arabii Saudyjskiej, producentem ropy na świecie.
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o przetwórstwo ropy. Aż w 90% koncentrowało się ono w krajach nie należących do OPEC. Z całego światowego przetwórstwa w 2000 r., wynoszącego 81 mln baryłek dziennie, 72,8 mln baryłek przerabiano w krajach spoza tego kartelu. Pod tym względem, tak jak i pod względem zużycia, znów zdecydowanym liderem są Stany Zjednoczone posiadające 152 rafinerie, zdolne dziennie przetworzyć ok. 16,6 mln baryłek ropy. Biorąc ten właśnie czynnik pod uwagę, można stwierdzić, że na świecie istnieje kilka krajów, które mimo niewielkiej produkcji, mają dość znaczny udział w przetwórstwie ropy. Poza USA są to m.in. kraje z regionu Karaibów.
Rosja - największy eksporter ropy
spoza OPEC
Po kilku latach kryzysu, spowodowanego niejasną sytuacją po rozpadzie ZSRR, Rosja zaczyna odzyskiwać miano liczącego się eksportera ropy naftowej, z którego zdaniem liczą się na świecie wszyscy - łącznie z OPEC. W latach 1992-1998 wydobycie ropy w tym kraju zmniejszyło się o 23%, w związku z malejącym popytem wewnętrznym, a także zmniejszeniem liczby wierceń spowodowanym spadkiem inwestycji. W 1998 r. zanotowano najniższą produkcję w latach 90. - 6,07 mln baryłek dziennie, jednak już w ub.r. była ona wyższa o 10%. W 2001 r. analitycy prognozują zwiększenie produkcji o kolejne 6%.