Reklama

Wzrasta rola Rosji

Od 1993 r. zaczęło się stopniowe zmniejszanie udziału OPEC w światowej produkcji ropy. Wydobycie zwiększyły m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Meksyk, Norwegia, Wielka Brytania, Chiny i Kanada. W minionym roku kraje wydobywające ropę naftową, nie będące członkami OPEC, wyprodukowały aż 60% tego surowca w skali światowej.

Publikacja: 06.12.2001 08:47

Pomimo że udział OPEC w produkcji ropy systematycznie maleje, to jednak wciąż w krajach należących do tej organizacji znajduje się ok. 80% światowych rezerw tego surowca. Dzieje się tak, ponieważ większość producentów niezrzeszonych w kartelu jest jednocześnie dużymi konsumentami ropy, w związku z czym niewielką część produkcji przeznacza na eksport. W przypadku USA, największego odbiorcy ropy na świecie, potrzebny jest import pokrywający ok. 50% tamtejszego popytu. Dlatego też USA nie odgrywają żadnej roli jako eksporter, mimo że są drugim na świecie, po Arabii Saudyjskiej, producentem ropy na świecie.

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o przetwórstwo ropy. Aż w 90% koncentrowało się ono w krajach nie należących do OPEC. Z całego światowego przetwórstwa w 2000 r., wynoszącego 81 mln baryłek dziennie, 72,8 mln baryłek przerabiano w krajach spoza tego kartelu. Pod tym względem, tak jak i pod względem zużycia, znów zdecydowanym liderem są Stany Zjednoczone posiadające 152 rafinerie, zdolne dziennie przetworzyć ok. 16,6 mln baryłek ropy. Biorąc ten właśnie czynnik pod uwagę, można stwierdzić, że na świecie istnieje kilka krajów, które mimo niewielkiej produkcji, mają dość znaczny udział w przetwórstwie ropy. Poza USA są to m.in. kraje z regionu Karaibów.

Rosja - największy eksporter ropy

spoza OPEC

Po kilku latach kryzysu, spowodowanego niejasną sytuacją po rozpadzie ZSRR, Rosja zaczyna odzyskiwać miano liczącego się eksportera ropy naftowej, z którego zdaniem liczą się na świecie wszyscy - łącznie z OPEC. W latach 1992-1998 wydobycie ropy w tym kraju zmniejszyło się o 23%, w związku z malejącym popytem wewnętrznym, a także zmniejszeniem liczby wierceń spowodowanym spadkiem inwestycji. W 1998 r. zanotowano najniższą produkcję w latach 90. - 6,07 mln baryłek dziennie, jednak już w ub.r. była ona wyższa o 10%. W 2001 r. analitycy prognozują zwiększenie produkcji o kolejne 6%.

Reklama
Reklama

Według szacunków, Rosja ma obecnie zasoby ropy w wysokości 49-55 mld baryłek. Możliwości jej w zakresie wydobycia i sprzedaży byłyby zdecydowanie większe, gdyby nie dość słabo rozwinięta infrastruktura (m.in. rurociągi, inny transport) oraz kłopoty z pozyskaniem środków na inwestycje, związane m.in. z niekorzystnymi przepisami prawnymi i podatkowymi. Większość kapitału kierowanego do rosyjskiego sektora naftowego przeznaczana jest więc na unowocześnienie infrastruktury już odkrytych złóż. W mniejszej części inwestowany jest on w nowe projekty.

Mimo kłopotów z brakiem kapitału inwestycyjnego Rosja pozostaje jednak czołowym eksporterem ropy naftowej na świecie. Kryzys finansowy zaś, który wybuchł w tym kraju w 1998 r., paradoksalnie pomógł miejscowym koncernom naftowym. W latach 1999-2000 dzięki wzmożonemu eksportowi i korzystnemu kursowi rubla wobec dolara czołowe rosyjskie koncerny naftowe (Łukoil, Jukos, Surgutnieftiegaz, Tatnieft) zdecydowanie poprawiły swoją sytuację finansową. W tych okolicznościach nie dziwi proeksportowe nastawienie rosyjskich producentów ropy. W 2000 r. Rosja na potrzeby wewnętrzne zużywa 2,34 mln baryłek ropy dziennie, zaś dzienny eksport netto wyniósł aż 4,37 mln baryłek. Postawiło to ten kraj na drugim miejscu wśród światowych eksporterów ropy, za liderem OPEC - Arabią Saudyjską. Co ciekawe, aż 87% rosyjskiego eksportu (ok. 3,8 mln baryłek dziennie) było przeznaczone na rynki spoza dawnego ZSRR.

Dlatego też mimo że Rosja nie jest członkiem OPEC, jej stanowisko jest bardzo ważne przy kształtowaniu cen ropy na światowych rynkach. Kartel od dłuższego czasu próbuje, dotychczas bezskutecznie, skoordynować swoje działania z Rosją. W tym roku OPEC trzykrotnie obniżał już wydobycie ropy, by pobudzić wzrost jej cen. W tym czasie jednak Rosjanie dwukrotnie zwiększyli wydobycie (o 410 tys. baryłek dziennie i 690 tys. baryłek dziennie), a ostatnio na apele OPEC, aby obniżyła ona wydobycie przynajmniej o 300 tys. baryłek dziennie, zdecydowała się tylko na symboliczny gest zmniejszeniNorwegia

- bogactwo złóż

na Morzu Północnym

Trzecie miejsce na świecie wśród eksporterów ropy naftowej w 2000 r. zajmowała Norwegia. Obecnie posiada ona zasoby tego surowca w wysokości 9,4 mld baryłek. Są to złoża eksploatowane przez Norwegów przede wszystkim na Morzu Północnym, Morzu Norweskim i na Morzu Barentsa. W minionym roku kraj ten produkował 3,3 mln baryłek ropy dziennie, ale ze względu na stosunkowo niski popyt wewnętrzny na ten surowiec, został trzecim co do wielkości eksporterem ropy na świecie. Dzienny eksport wynosił ponad 3 mln baryłek. Wpływy z tego tytułu są jednym z głównych źródeł dochodów norweskiego skarbu państwa, który bardzo rozsądnie nimi gospodaruje. Norwegia tworzy specjalny budżet naftowy, nie wchodzący w skład budżetu państwa, w którym lokuje się tylko część tych wpływów. Większość środków przeznaczona jest niejako na czarną godzinę, jeśli jakikolwiek czynnik, np. wyczerpanie złóż, zakłóciłby stabilność finansów państwa.

Reklama
Reklama

Spośród krajów spoza OPEC Norwegia najczęściej współpracuje z kartelem przy regulowaniu poziomu cen ropy naftowej na świecie. Np. w marcu 2000 r., gdy OPEC zdecydował o zwiększeniu produkcji, by obniżyć notowania tego surowca, również Norwegia zwiększyła wydobycie o 3%. Ostatnio zareagowała także na apele OPEC i zdecydowała się na obniżenie produkcji o ok. 200 tys. baryłek dziennie. Chociaż np. w lipcu br. zapowiedziała, że nie będzie zmniejszać produkcji, mimo iż takie kroki podjęte zostały przez OPEC.

W ciągu ostatnich lat doszło do gruntownej restrukturyzacji norweskiego sektora naftowego. Wcześniej branża ta znajdowała się prawie w 100% pod kontrolą państwa. Rząd miał np. aż 100% akcji największej tamtejszej firmy naftowej - Statoil, a druga co do wielkości firma tej branży - Norsk Hydro, także w ponad 50% była kontrolowana przez Skarb Państwa. Ponadto Statoil zarządzał znacznie potężniejszą od niego agencją State Direct Financial Interest (SDFI), która była właścicielem około 150 złóż ropy oraz kontrolowała 40% produkcji tego surowca w Norwegii. Jedyną liczącą się prywatną firmą z tego sektora była - Saga Petroleum.

W końcu 1999 r. Norsk Hydro połączył się z Sagą, a udział Skarbu Państwa w nowej spółce spadł do 50%. Z kolei w kwietniu br. parlament zgodził się na sprzedaż prywatnym inwestorom od 10 do 25% walorów Statoil, a także na sprzedaż Statoil 15% SDFI przed planowanym debiutem tego koncernu na giełdach w Oslo i Nowym Jorku. Zgodził się również na odstąpienie 6,5% walorów SDFI - Norsk Hydro. SDFI przemianowano na Petoro, która została piątą co do wielkości firmą naftową na świecie z dzienną produkcją 1,4 mln baryłek ropy. Większościowe udziały zachowuje w niej norweski skarb państwa.

Główne norweskie złoża ropy ulokowane są na Morzu Północnym. Do piątki największych z nich należą - Ekofisk, Sleipner, Frigg, Statfjord i Oseberg oraz Troll. Norweskie nakłady inwestycyjne na rozwój sektora naftowego szacuje się w tym roku na 5,3 mld USD, wobec 6,2 mld USD w 2000 r.

Meksyk

- jeden koncern Pemax

Reklama
Reklama

Meksyk jest krajem, który ma drugie co do wielkości zasoby ropy na półkuli zachodniej, ustępując pod tym względem tylko Wenezueli - członkowi OPEC. Obecnie szacuje się je na ponad 28 mld baryłek. W 2000 r. kraj ten produkował dziennie ok. 3,5 mln baryłek i eksportował 1,5 mln baryłek, co na świecie stawiało go na 10. miejscu. Przychody Meksyku z tego tytułu sięgnęły w ub.r. 10,4 mld USD, wobec jeszcze tylko 6,4 mld USD w 1998 r.

Około trzy czwarte meksykańskiej produkcji pochodzi ze złóż w Campeche Bay w Zatoce Karaibskiej. Największe złoże to Cantarell, położone u wybrzeży półwyspu Jukatan.

Także Meksyk, podobnie jak Norwegia, bardzo często współpracuje z OPEC, wpływając na poziom cen ropy naftowej.

Meksykanie znacjonalizowali miejscowy sektor naftowy w 1938 r., tworząc narodowy koncern naftowy - Petroleos Mexicanos (Pemex), który jest jedną z największych firm tej branży na świecie, a także uważany jestPemex jest jedyną firmą naftową w tym kraju. Pomimo krytyki, iż brak konkurencji powoduje, że Pemex jest instytucją mało efektywną, rząd Meksyku nie podjął na razie żadnych kroków, by choć częściowo sprywatyzować tę instytucję i, przynajmniej w najbliższym czasie, tego nie planuje.

Wielka Brytania

Reklama
Reklama

- sektor naftowy

po prywatyzacji

Według bieżących szacunków Wielka Brytania w kontrolowanych przez siebie złożach ma zasoby ropy naftowej wynoszące ok. 5 mld baryłek. Większość z nich, podobnie jak w przypadku Norwegii, zlokalizowana jest na Morzu Północnym, u wybrzeży Szkocji oraz w okolicach Wysp Owczych i Szetlandów. Kraj ten obecnie eksploatuje ponad 100 złóż ropy oraz gazu, na których działa aż 700 firm. W 2000 r. produkcja ropy przez Wielką Brytanię zmniejszyła się do 2,75 mln baryłek dziennie, wobec rekordowych 2,95 mln baryłek w 1999 r. Analitycy szacują, że produkcja będzie dalej spadać i np. w bieżącym roku wyniesie niecałe 2 mln baryłek dziennie.

Brytyjski sektor naftowy jest jednym z najbardziej zliberalizowanych wśród krajów będących czołowymi producentami ropy. Znamienną datą dla tej branży jest 1998 r., kiedy to doszło do spektakularnej fuzji jednego z największych koncernów tej branży na Wyspach - British Petroleum z amerykańskim Amoco, dzięki czemu powstał gigant w skali światowej. W kwietniu 2000 r. BP Amoco (obecnie firma znów nazywa się BP) wchłonął jeszcze inną firmę z USA - Atlantic Richfield (Arco). Brytyjskie złoża na Morzu Północnym eksploatowane są teraz przez większość czołowych koncernów naftowych. Poza BP oraz innym lokalnym potentatem - Royal Dutch/Shell, są też tam obecne m.in. amerykańskie Chevron, Conoco, ExxonMobil, Texaco, francuski TotalFinaElf oraz norweski Statoil.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama