Ale podkreślam to wrażenie może być mylne. Naprawdę w obecnej chwili trudno o jednoznaczną ocenę tego, co na rynku się dzieje.
Dane z amerykańskiego rynku pracy przyniosły niezłe wiadomości, ale w najważniejszej kwestii nieco gorsze od oczekiwań analityków. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek spadła do 475 tys. z 493 tys. tydzień wcześniej, ale spodziewano się spadku do 469 tys. W trzecim kwartale wydajność produkcji w sektorach pozarolniczych wzrosła po korekcie o 1,5% wobec oczekiwanego wzrostu o 2,1%, a jednostkowe koszty pracy były większe o 2,3% i tu analitycy się nie pomylili. Europejskie giełdy zareagowały niewielką zwyżką cen, ale kontrakty na Nasdaq prawie nie zmieniły swojej wartości.
U nas poprawiły się notowania Elektrimu i to głównie tej spółce indeks zawdzięcza kilka punktów wzrostu. Z dzisiejszego minimum przy 15,35 zł Elektrim zyskał 40 gr. Pekao przekroczyło 82 zł, ale dzisiejsze obroty na tym walorze są symboliczne. Pytaniem na ostatnią godzinę sesji pozostaje to, czy rynek zerwie z panującym od początku sesji marazmem, czy też taka atmosfera pozostanie do końca. Jeśli nic się nie zmieni to notowania pozostawią po sobie słabiutkie wrażenie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu