Z coraz mniejszym impetem, ale jednak MIDWIG zmierza ku nowym szczytom i na razie brak jest wyraźnych sygnałów, mówiących o zakończeniu korzystnego dla posiadaczy akcji spółek średniej wielkości trendu. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że indeks dotarł do ważnej bariery podażowej w okolicach 990 pkt., gdzie znajdują się wiosenne maksima, a także 38,2% zniesienie rozpoczętej w minionym roku bessy. To nakazuje wzmożoną czujność, bo widać, że byki wyhamowują tempo powiększania wartości indeksu. Odnosi się wrażenie, iż każdy krok w górę przychodzi z coraz większym trudem, ale też trzeba przyznać, iż od dwóch miesięcy lokalne spadki nie przekroczyły wysokości poprzedniego szczytu. To znak, że byki nadal kontrolują rynek, ale też spadek poniżej 984 pkt., gdzie mamy ostatnie lokalne maksimum, trzeba będzie uznać za silne ostrzeżenie przed możliwością zmiany trendu. W związku z tym, że MIDWIG znalazł się na wysokości tak znaczącego oporu, z ewentualną decyzją o zajęciu pozycji warto zaczekać do chwili jego przełamania, ale hołdujący zasadzie gry z trendem posiadacze walorów wchodzących w skład tego indeksu nie mają powodów do ich sprzedaży. Zamknięcie powyżej 996 pkt. powinno zaowocować zwyżką o dalsze 30 pkt., gdzie mamy tegoroczne maksimum i 50% zniesienie bessy. Należy bacznie obserwować tygodniowy Stochastic. Sygnały płynące z jego strony rzadko były mylne.