- Jak już wielokrotnie mówiłem, mamy przed sobą bardzo dobre perspektywy. Decyzja o udostępnieniu moich akcji wynika z przekonania, że program opcji menedżerskich jest bardzo potrzebny, ponieważ przyczyni się do zwiększenia motywacji kadry kierowniczej grupy, wiążąc ją w bezpośredni sposób ze wzrostem wartości akcji Softbanku, a tym samym wzrostem wartości grupy kapitałowej - tłumaczy Aleksander Lesz.

W celu realizacji programu Softbank Serwis, spółka zależna emitenta, podpisała z Aleksandrem Leszem umowę, w której zobowiązał się on udostępnić pracownikom do 9 maja 2004 r. 1 210 tys. należących do niego walorów. Uprawnione osoby będą mogły je obejmować po cenie nie niższej niż 27,5 zł, powiększanej sukcesywnie o cenę pieniądza w czasie. Poprzedni program opcji menedżerskich wygasa 31 grudnia 2001 r., ponieważ nie zostały spełnione warunki jego uruchomienia (m.in. odpowiedni wzrost wartości firmy).

W związku z umową 862 tys. należących do prezesa papierów zostanie zablokowanych na rachunku papierów wartościowych, a Softbank Serwis dokonał lokaty 23,1 mln zł na oprocentowanym zastrzeżonym rachunku bankowym.

- Jest to forma zabezpieczenia. Nie doszukiwałbym się w konstrukcji opcji żadnych sensacji. Pracownicy będą nabywali akcje za własne pieniądze. Wiadomo, że w niektórych przypadkach trzeba będzie się posiłkować kredytem - powiedział PARKIETOWI Piotr Jeleński, dyrektor finansowy Softbanku. Po 9 maja 2004 r. Aleksander Lesz może zażądać, ażeby Softbank Serwis zapewniła nabycie akcji osobom nie uczestniczącym w programie po cenie wyliczonej według formuły stosowanej na potrzeby programu. Żądanie Aleksandra Lesza, o którym mowa powyżej, może być zgłoszone w odniesieniu do nie więcej niż 862 tys. akcji.

Softbank Serwis, jako jedna z głównych spółek z grupy (w jej skład wchodzą: BIT Bank, BPI, OID, BSI i część serwisu technicznego), będzie zajmował się techniczną stroną udostępniania akcji pracownikom.