Reklama

Spokój

Poniedziałek nie przyniósł większych zmian kursu złotego. Cały ten tydzień powinien być dość spokojny. Za to przyszły zapowiada się szalenie interesująco. Wspólna waluta tylko rano była powyżej 0,89 USD. Potem przez większą część dnia osłabiała się.

Publikacja: 11.12.2001 08:30

W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,078 zł, za euro 3,635 zł, odpowiadało to 10,75% powyżej starego parytetu. Przez następne półtorej godziny nic się nie działo, poziomy były stabilne. O 10.30 dolar zaczął zyskiwać, euro tracić, jednocześnie realna wartość złotego nieznacznie się zwiększała. Około 14.00 byliśmy odpowiednio na 4,088 zł i 3,617 zł, czyli na 10,85%. Kończyliśmy na 10,95%, przy kursach 4,075 zł i 3,62 zł.

Poniedziałkowe transakcje przebiegały w bardzo spokojnej atmosferze. Obroty nie były zbyt duże, zmiany wartości złotego również.

Wicepremier Marek Belka powiedział, że jego zdaniem konflikt między RPP i rządem może osłabić polską walutę. Z punktu widzenia gospodarki byłby to zapewne jeden z niewielu pozytywnych efektów tego konfliktu...

Nie widać końca problemów w Argentynie. Minister gospodarki tego kraju Domingo Cavallo zamierza podnieść opodatkowanie dla firm (likwidacja ulg), nie dokonując już dalszych redukcji wydatków budżetowych. Wszystko po to, aby zrównoważyć budżet, co jest warunkiem uzyskania kolejnej transzy środków pomocowych z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Problem polega na tym, że taka decyzja na pewno nie pomoże kulejącej gospodarce. Jednak w obecnej sytuacji najważniejsze jest niedopuszczenie do zawieszenia obsługi zadłużenia.

Poza tym w najbliższym czasie rząd Argentyny będzie dyskutował z inwestorami nad przedstawionym kilka tygodni temu planem zamiany części obecnych papierów na nowe o dłuższym terminie zapadalności i jednocześnie o niższym oprocentowaniu.

Reklama
Reklama

Wszystkie te informacje nie wywołały jednak większych zmian na polskich rynkach finansowych. Wydaje się, że najważniejszy dla nich będzie przyszły tydzień. Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, dane o inflacji, zmianach cen produkcji oraz produkcji przemysłowej "ustawią" zapewne sytuację do końca 2001 roku. Jeśli oczywiście nic innego nas nie zaskoczy.

W pierwszych transakcjach za wspólną walutę płacono 0,8914 USD. Od początku przeważyła podaż i aż do popołudnia obserwowaliśmy powolny trend spadkowy. O 14.30 osiągnęliśmy poniedziałkowe minimum, czyli 0,8843 USD. Potem sytuacja się zmieniła, przeważyły oferty kupna, nie udało się jednak odrobić wcześniejszych strat. Na zamknięciu dnia za euro płacono 0,8875 USD.

We wtorek po raz ostatni w tym roku zbiera się Bank Rezerwy Federalnej. Analitycy uważają, że znowu dojdzie do obniżenia stóp procentowych. Tym razem o 25 pb. Poza tym poznamy informacje o sprzedaży detalicznej i o zapasach w sprzedaży hurtowej W USA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama