Poza oczywistymi korzyściami związanymi z jakością obrazu, widzowie powinni mieć do dyspozycji znacznie bogatszą ofertę. Wzrośnie konkurencja, a to pociąga za sobą poprawę jakości oferty programowej. Musimy jednak pamiętać, że jeśli TV cyfrowa miałaby się stać telewizją masową, widzowie musieliby przejść na odbiorniki cyfrowe lub zainwestować w urządzenia konwertujące sygnał cyfrowy na analogowy.
Czy istnieją szacunki co do poziomu inwestycji, które musiałaby ponieść Agora, chcąc zaistnieć na rynku naziemnej telewizji cyfrowej?
Są to spore pieniądze, ale dużo mniejsze niż trzeba by było wydać na zakup już istniejącej dużej stacji komercyjnej. Biorąc pod uwagę to, że technologia umożliwi powstanie nawet kilkunastu dodatkowych ogólnopolskich kanałów telewizyjnych, należy oczekiwać, że wartość już istniejących komercyjnych ogólnopolskich stacji telewizyjnych spadnie. Obniży się bariera wejścia, która dotychczas była nie do przebycia że względu na brak możliwości uzyskania nowych koncesji ogólnopolskich.
Czy w związku z oczekiwanym spadkiem wartości już istniejących stacji komercyjnych, z punktu widzenia Agory warto właśnie teraz dokonywać na nim akwizycji?
Agora podejmuje decyzje inwestycyjne nie tylko na podstawie wyników historycznych, ale przede wszystkim bierze pod uwagę przewidywane przepływy strumieni pieniężnych w przyszłości. Przy takim podejściu każdy moment jest dobry na dokonanie inwestycji. Poza tym, wartość samej koncesji to tylko część wartości stacji telewizyjnej. Duża oglądalność, posiadanie "swojego" przycisku na pilocie do telewizora, biblioteka programowa, to elementy decydujące o wartości stacji.
Czy może Pan potwierdzić, że prowadzicie obecnie rozmowy już tylko z jedną stacją - Polsatem?