Reklama

Gasnąca gwiazda

Złamanie na wykresie dziennym najszybszej linii trendu wzrostowego, jaki towarzyszy notowaniom PBK od sierpnia tego roku, oraz ukształtowana na wykresie tygodniowym formacja spadającej gwiazdy zdecydowanie pogarszają sytuację techniczną na rynku tego waloru. Jednak drogę dalszym spadkom otworzy dopiero pokonanie wartości 100 zł.

Publikacja: 14.12.2001 07:57

Trwająca tendencja wzrostowa przybrała pięciofalową strukturę. Pierwsza fala wzrostowa zdołała doprowadzić do naruszenia głównej linii trendu spadkowego, która w okresie ostatniego półtora roku ograniczała wzrosty. W oparciu o dołek, gdzie wypadł maksymalny zasięg zniesienia pierwszej fali wzrostowej w ramach ukształtowanego trendu oraz lokalne minimum z sierpnia 2001 r., można wyznaczyć linię rosnącego trendu, który będzie stanowić podstawowe wsparcie w przypadku wystąpienia dalszych zniżek.

Druga fala zdecydowanie pokonała linię trendu spadkowego, a jej zniesienie nieznacznie przekroczyło szczyt fali pierwszej. Obecnie zaś znajdujemy się w fazie korekty fali piątej w opisywanej strukturze, która - jak wskazuje wiele elementów przedstawionych poniżej - może stanowić początek korekty dotychczasowego trendu wzrostowego.

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na kształtowanie się dziennych wskaźników analizy technicznej. RSI po ustanowieniu potrójnego szczytu i niewielkiej negatywnej dywergencji z impetem przebił w dół własną linię trendu wzrostowego. Ultimate zachował się podobnie - najpierw pojawiła się negatywna dywergencja, a obecnie sam wskaźnik zniżkuje poniżej linii trendu wzrostowego. MACD, przecinając swoją średnią, jako ostatni wskazał na konieczność opuszczenia rynku.

Tygodniowe wersje indykatorów potwierdzają negatywne wskazania swych dziennych wersji: MACD zakończył wzrosty po przebiciu linii równowagi i zaczął zbliżać się do swojej średniej, co może wskazywać na to, iż rozpoczął wykonywanie ruchu powrotnego po jej pokonaniu. RSI nie zdołał pokonać długoterminowych maksimów i złamał linię czteromiesięcznych wzrostów.

Ponadto niedźwiedzie doprowadziły do złamania linii przyspieszonego trendu wzrostowego na wykresie samego kursu, którą można poprowadzić w oparciu o dołki z początków października i listopada tego roku (obecnie przebiega ona na wysokości około 102 - 104 zł). Przy tym poziomie już trzeci dzień trwa walka pomiędzy popytem i podażą o przewagę na rynku, co wskazuje na fakt, iż obie strony przywiązują doń dużą wagę.

Reklama
Reklama

Czego zatem brakuje, by niedźwiedzie mogły postawić przysłowiową kropkę na "i"?

Wydaje się, że względna siła byków wynika z faktu, iż szybko znalazły one kolejne silne wsparcie - wyznaczane przez październikowy szczyt na poziomie 100 zł. Choć, wobec stopniowo malejących w ostatnich dniach obrotów, należy uznać, iż to raczej sprzedający wstrzymują się z decyzjami o zbyciu posiadanych walorów. Ich nadzieja na powstrzymanie spadków w okolicach 100 zł jest poparta zachowaniem się kursu akcji w czasie poprzedniej korekty wzrostowej, która nieznacznie przekroczyła wrześniowe maksimum.

Nastroju posiadaczom akcji PBK nie psuje układ średnich, który nadal wskazuje na rynek byka. Pogorszenie nastrojów zapowiada jedynie przebicie w dół średniej SK-15 (obecnie wyznaczającej poziom oporu na wysokości 105 zł). Jak pokazują obecne doświadczenia wielu spółek, powrót ponad nią będzie stanowić duży problem.

W oparciu o przedstawioną analizę należy przyjąć, iż pokonanie na zamknięciu poziomu 100 zł będzie sygnałem zamknięcia pozycji i spadek przynajmniej do 91 zł. Powyższy scenariusz zostanie zanegowany, gdy kurs zdoła pokonać na zamknięciu poziom 103-105 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama