Reklama

Pasywna strategia mści się na Wallenbergach

Na monolicie imperium szwedzkiej rodziny Wallenbergów pojawiły się pierwsze poważne rysy. Pasywna strategia inwestycyjna należącego do niej holdingu finansowego Investor AB, w skład którego wchodzą udziały w koncernach o aktualnej wartości rynkowej przekraczającej 100 mld USD (m.in. Ericsson, ABB, Electrolux), okazała się bardzo kosztowna.

Publikacja: 14.12.2001 08:18

Walory samego Investora straciły od początku roku blisko 20% i zamykają stawkę firm z głównego indeksu szwedzkiej giełdy OMX. Natomiast notowania akcji firm, które wchodzą w skład imperium w czterech z pięciu ostatnich lat prezentowały się gorzej od tego wskaźnika. Zbudowany z nich portfel schudł od początku roku o 26%, do czego najbardziej przyczynił się Ericsson (ponad 60-proc. strata). - W obecnych warunkach rynkowych realizacja niektórych dotychczasowych celów inwestycyjnych holdingu jest trudna do usprawiedliwienia - powiedział agencji Bloomberga Claes Folkmar, menedżer funduszy ze sztokholmskiej firmy Folksam International.

Wallenbergowie znaleźli się ostatnio pod dużą presją. Ich rodzinna dewiza "Esse non Videri" ("Działać będąc niewidzialnym") przestała być aktualna pod koniec ub.r., kiedy znany finansista Martin Ebner za pośrednictwem swojej firmy BZ Group kupił za 461 mln euro ponad 10% akcji Investor AB.

Ten określany przydomkiem "Pitbull" 56-letni Szwajcar słynie z tego, że wykupuje znaczne pakiety akcji w dużych spółkach, a potem wszelkimi sposobami domaga się zmian przynoszących korzyści akcjonariuszom. Tak było np. w banku UBS, gdzie kampania przeciw zarządowi doprowadziła do przejęcia firmy przez znacznie mniejszego konkurenta Swiss Bank Corp. (w efekcie powstał United Bank of Switzerland). Podobne plany w potentacie farmaceutycznym Roche zostały z dużym trudem zablokowane przez menedżment koncernu. W połowie ub.r. Ebner próbował też wejść do zarządu Credit Suisse.

Kiedy Ebner kupował pakiet Investora, jego akcje były notowane z 30-proc. dyskontem w stosunku do wartości aktywów netto. Obecnie wskaźnik ten jest już o ok. 40% gorszy. Zdaniem obserwatorów szwedzkiego rynku, nieustępliwy Szwajcar wyraźnie chce doprowadzić do strat, aby wymóc zmiany strukturalne w skostniałej firmie Wallenbergów. Na razie Ebner nie ma większych szans na zbudowanie wokół swoich pomysłów szerszej koalicji (Wallenbergowie mają 44% głosów w Investor AB), choć niektórzy analitycy przyznają, że firmie przydałby się mocny wstrząs.

Inwestor AB powstał w 1916 r., początkowo jako firma zależna założonego przez seniora rodu Andre Oscara Wallenberga w 1856 r. Enskilda Banken (obecnie SEB). Rodzina budowała w holdingu swoją pozycję poprzez sukcesywne gromadzenie akcji uprzywilejowanych (tzw. akcje A). Jak to wygląda w praktyce? Np. w Ericssonie Investor AB kontroluje wprawdzie tylko 5% walorów, jednak zapewniają mu one aż 39% głosów na WZA tego telekomunikacyjnego potentata. W przypadku znanego producenta sprzętu AGD Electrolux pakiet 6% walorów daje Wallenbergom 24% głosów.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo jednak, jak długo uda im się obronić tę pozycję. Rośnie bowiem fala głosów domagających się ujednolicenia praw przysługujących z akcji, tak jak jest to uregulowane w USA. Investor utracił także dominującą pozycję w farmaceutycznej spółce Astra w efekcie jej fuzji z brytyjską firmą Zeneca, a na dodatek przed kilkoma tygodniami ze stanowiska prezesa koncernu ABB odszedł zaufany menedżer Percy Barnevik

Marcus Wallenberg, który kieruje obecnie Investorem, dopiero niedawno zaczął forsować inwestycje w spółki z branż nowej ekonomii. Wpompował w nie już ponad 3 mld USD, redukując przy okazji zaangażowanie w firmy starej ekonomii. Pierwszy poważny krok na tej drodze uczynił w czerwcu, ograniczając udziały m.in. w liniach lotniczych SAS, koncernie papierniczym Stora Enso i producencie łożysk SKF i powiększając jednocześnie pakiety m.in. Ericssona i banku SEB.Ale - jak wiadomo - kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi. W rezultacie tych prób Investor AB od początku br. musiał utworzyć rezerwy w wysokości 2,9 mld koron na utratę wartości w przedsięwzięcia nowej ekonomii. "W tych trudnych czasach musimy wypracować taką pozycję, aby być gotowym do udziału w przyszłych wzrostach" - uspokaja kierownictwo holdingu w komentarzu do jednego z raportów. - Poczekamy, zobaczymy. Na razie wyczyściliśmy portfel ze spółek należących do Investora - podsumował Bud Shapiro, wiceprezes Institutional Capital Corp. z Chicago.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama