Na pewno największym wydarzeniem mijającego tygodnia było przełamanie bariery 1200 punktów przez WIG20, spowodowane w głównej mierze ogromną przeceną akcji Elektrimu oraz spadkiem kursu KGHM. Z pewnością groźba bankructwa jednej z największych notowanych spółek przyczyniła się do częściowej utraty zaufania do polskiego rynku i uruchomiła wzmożoną podaż akcji ze względu na wzrost ryzyka inwestycyjnego na rynkach wschodzących. Ma to szczególnie znaczenie w związku z groźbą krachu finansowego w Argentynie. W takiej sytuacji na pewno wielu akcjonariuszy Elektrimu podjęło decyzję o całkowitym zamknięciu pozycji w tych akcjach, a także redukcji udziału polskich papierów w portfelach.

Obecnie najbardziej stabilną branżą jest sektor bankowy, natomiast sektor teleinformatyczny charakteryzuje się największą zmiennością. Wynika to pewnie z tego, że inwestorzy coraz częściej skłaniają się w stronę bezpieczniejszych inwestycji, które niekoniecznie muszą gwarantować pokaźne zyski, ale raczej chronić przed dużymi startami. A taką możliwość stwarzają właśnie banki, które jako nieliczne na GPW generują zyski.

W mijającym tygodniu na pewno pojawił się sygnał ostrzegawczy, który zmusił wielu do refleksji, czy na pewno ten rok zakończy się zwyżkami kursów oraz przypomniał, że czasami należy się także przyglądać fundamentom spółek. A te oprócz, kilku wyjątków, nadal nie rokują poprawy w najbliższym czasie. Jednak rynek raczej powinien odreagować ostatnie spadki, pokonując barierę 1200 punktów na WIG20.