Reklama

Koszty produkcji muszą spaść

Ze Stanisławem Speczikiem, prezesem KGHM Polska Miedź, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 18.12.2001 07:49

Jakie są główne założenia Pana strategii dla KGHM?

Jeszcze przez najbliższych 10 do 20 lat podstawową działalnością KGHM będzie wydobycie i produkcja miedzi oraz srebra ze złóż krajowych. Ten segment jest w stanie zapewnić pracę ludziom z tego regionu. Nasza misja to nie tylko dbanie o wzrost wartości firmy.

Produkcja miedzi i srebra będzie przynosić zyski. Trzeba jednak powrócić do racjonalnego eksploatowania złóż. Zarząd prezesa Mariana Krzemińskiego nie pilnował kosztów. Po tym jak wcześniej udało się obniżyć koszty produkcji miedzi z 2,2 tys. USD za tonę, do 1,35 tys. USD, ostatnio wzrosły one do 1580 USD. Obecnie mamy znacznie prostsze zadanie - chcemy zejść z kosztami do ok.1,45 tys. USD i wierzę, że w ciągu najbliższego roku uda nam się cel ten zrealizować.

W jaki sposób?

W kosztach najbardziej waży fundusz płac. Na poziomie biura zarządu jest za wysokie zatrudnienie, wszędzie występują jacyś pełnomocnicy zarządu, którzy nawet nie podpisują listy obecności. Trzeba przywrócić racjonalne proporcje zatrudnienia w szeroko pojętej administracji. Tu liczba pracowników może, bez uszczerbku dla produkcji, spaść o ok. 100 osób.

Reklama
Reklama

To przecież nie rozwiąże problemu - w KGHM pracuje ponad 18 500 osób.

Zgadza się, ale jest to ważny krok. Oszczędności z tego tytułu nie będą duże, ale górnicy i hutnicy źle odbierają nadmierne zatrudnienie w administracji. Chcemy utworzyć pewien wykonawczy szczebel zarządzania z wszystkimi kompetencjami i uprawnieniami. Będzie kilku dyrektorów, a nie - jak obecnie - ok. 60. Będzie to bardziej pionowa struktura zarządzania. Większe redukcje kosztów przyniesie oczywiście wdrożenie programu oszczędności w ciągu produkcyjnym.

Na czym ma on polegać?

W przypadku hut w ostatnim czasie koszty wzrosły niewiele. Nie ma tu więc dużego pola manewru. Znaczące możliwości tkwią jednak w kopalniach. W ostatnich latach wzrosły tam np. koszty materiałowe. Nie stosowano też centralizacji zakupów, co przyczyniłoby się do uzyskania lepszych dla nas cen. W tzw. materiałówce widzę możliwość obniżki kosztów przynajmniej o 10%. Ważną dla nas sprawą jest również poprawa czystości wybierania złoża. Kiedyś wydobywaliśmy rudę, która zawierała średnio 2,4% miedzi, a teraz jest to 1,86%. Jeżeli poprawimy czystość wybierania rudy tylko o 0,1%, to z materiału o podobnej wielkości będziemy mogli produkować o 30 tys. ton miedzi więcej.

Przewiduję, że w ciągu roku mamy szansę poprawiać czystość wybierania miedzi o ok. 0,2%. Jeżeli nam się to uda, będziemy rentownym producentem miedzi.

Jakie są plany spółki, jeśli chodzi o produkcję miedzi i srebra?

Reklama
Reklama

W tym roku KGHM wyprodukuje ok. 500 tys. ton miedzi (w 2000 r. było to 486 tys. ton). W przyszłym roku, pomimo cięcia kosztów i remontu jednego z pieców zawiesinowych, produkcja będzie na tym samym poziomie. Jeżeli uda nam się poprawić czystość wydobycia miedzi, to będziemy mogli nawet zwiększyć produkcję. Jeżeli chodzi o srebro, to w tym roku wyprodukujemy ponad 1,1 tys. ton, a w przyszłym roku poziom będzie podobny.

Po trzech kwartałach br. KGHM ma ponad 53 mln zł zysku. Jakiego wyniku można się spodziewać na koniec roku?

Wynik ten będzie dodatni, ale symboliczny. Mniejszy niż po trzech kwartałach. Widzimy potrzebę utworzenia kilku rezerw.

Jak wyglądają plany na 2002 r.?

Gdybyśmy nie podjęli żadnych działań zmierzających do obniżki kosztów, to przy obecnych cenach miedzi i kursie USD, w przyszłym roku KGHM miałby ok. 70-80 mln zł straty. Biorąc pod uwagę działania, o których wspomniałem, sądzę, że uda nam się zarobić w 2002 r. co najmniej 100 mln zł. Jeżeli wzrosną ceny miedzi i złoty się zdewaluuje, zysk może wynieść nawet 300 czy 400 mln zł.

Czy firma planuje inwestycje w zagraniczne złoża?

Reklama
Reklama

Najważniejsze są nasze złoża i prowadzenie działalności w Polsce. Poprzedni zarząd nie wykorzystał szansy, jaką dało powołanie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Legnicy. Inwestycje w Afryce, Azji czy AmerPracownicy na początku tego roku wywalczyli podwyżkę płac o ponad 11% nominalnie. Inflacja spadła do 4%, zatem wzrost realny wynosi ok. 7%. Czy planowane jest zamrożenie płac na przyszły rok?

Skutki tegorocznej podwyżki są takie, że jeszcze w przyszłym roku przy tym poziomie inflacji pracownicy będą mieli zagwarantowany realny wzrost płac. Chcę podkreślić, że nie jest to zapowiedź zamrożenia płac. Pod koniec przyszłego roku, jak poprawią się wyniki, będzie można wrócić do podwyżek, tak aby zagwarantować ich realny wzrost.

Jak wyglądają plany wejścia spółki w energetykę?

Znamy się na wydobyciu odkrywkowym. Na naszych terenach znajdują się najbogatsze i największe złoża węgla brunatnego w Polsce. Nie zaznaczy to jednak, że będziemy produkować energię. Na początku być może zaczniemy od wydobycia węgla brunatnego, z którego jakiś partner będzie produkował energię.

Czy złoża węgla należą do KGHM?

Reklama
Reklama

Złoża są własnością Skarbu Państwa. Ale jedno z nich zostało udokumentowane za pieniądze KGHM. A prawo wyraźnie mówi, że pierwszeństwo koncesji ma wykonawca dokumentacji. Po zapłaceniu za koncesję będziemy mogli przystąpić do eksploatacji.

Skąd będą pochodzić pieniądze na budowę kopalni. Czy inwestycja ta może wiązać się ze sprzedażą udziałów w Polkomtelu?

Budowa kopalni wcale nie musi się wiązać z wyjściem z Polkomtela. Gdy zasygnalizowaliśmy, że chcemy wejść w energetykę, to od razu zgłosiło się do nas 5 potencjalnych partnerów, gotowych podjąć z nami współpracę. Kończą się złoża węgla brunatnego w rejonie konińskim. Producenci energii będą więc musieli poszukać nowego źródła zaopatrzenia. Węgiel brunatny stwarza nam zatem interesujące perspektywy.

Czy KGHM chce zatem zachować pakiet udziałów w Polkomtelu?

Polkomtel okazał się dobrą inwestycja i uważam, że obecnie nie ma powodów się z niej wycofywać. Jeśli będziemy potrzebowali gotówki, zawsze możemy zaciągać kredyt pod zastaw akcji tej spółki. Jeżeli natomiast ktoś z pozostałych akcjonariuszy będzie chciał sprzedać posiadane udziały, to rozważymy zakup, zgodnie z umową pierwokupu.

Reklama
Reklama

Podstawową spółką zależną KGHM jest Telefonia Lokalna. Jak wygląda obecnie sytuacja finansowa tej firmy?

KGHM przejął zobowiązania Telefonii Lokalnej z tytułu kredytu o wartości 800 mln zł. Będziemy je spłacać w ciągu najbliższych 3 lat. TL nie musi też wykupywać obligacji o wartości 70 mln USD, które objął KGHM. Rozmawialiśmy z bankami w sprawie restrukturyzacji także tego zadłużenia.

KGHM chciał w przeszłości pozyskać inwestora dla Telefonii Lokalnej. Czy plany te są nadal aktualne?

Poprzedni zarząd nie otrzymał poważnych ofert. Z wstępnych planów wynikało, że TL na początku 2002 r. będzie miała 500 tys. klientów, a ma ich ok. 270 tys. Systematycznie wzrasta jednak liczba abonentów, o 5-10 tys. miesięcznie. Jeżeli spółka zdobędzie 400 tys. abonentów, to, przy pewnej redukcji zatrudnienia, może przejść na samofinansowanie i będzie przynosić zysk. Niewykluczone że Telefonii Lokalnej uda się przejąć abonentów Netii, np. 100 czy 200 tys. W tej sprawie rozmowy będzie prowadzić Katarzyna Muszkat, prezes spółki. TL jest w stosunkowo dobrej sytuacji. Netia ma dwa razy większe zadłużenie, a wartość techniczna firmy jest mniejsza. Pomysł poszukiwania inwestora dla TL nie został zarzucony. Po przedstawieniu biznesplanu i restrukturyzacji zadłużenia inwestorzy zaczną się interesować firmą. Mamy już propozycje od inwestorów pasywnych. Jeżeli przejęlibyśmy abonentów Netii, to od razu przyjdą do nas inwestorzy branżowi.

Jak dużych inwestycji wymaga jeszcze Telefonia Lokalna?

Reklama
Reklama

W piątek zarząd TL przedstawi KGHM biznesplan na najbliższy rok i na 3 lata. Nie chcę więc zdradzać, ile jeszcze trzeba zainwestować w tę spółkę.

Czy dojdzie do połączenia spółek inwestycyjnych KGHM?

Na razie nie jest planowane połączenie dwóch funduszy inwestycyjnych KGHM Metale i Dolnośląskiej Spółki Inwestycyjnej. Pierwszy z nich ma m.in. prawie 12%Mogę powiedzieć tylko, że z pierwszej inwestycji chcemy odzyskać środki. Co do akcji PKN to nie chcę się obecnie wypowiadać.

Pana zastępca Stanisław Siewierski niedawno wspominał, że KGHM rozważy zakup akcji Impexmetalu, aby mieć spółki przetwórcze. Co Pan myśli o tej propozycji?

To był pomysł prezesa Siewierskiego, nie mój. Nie zawiera on analizy tego, jakie korzyści by nam ta inwestycja przyniosła. Na razie nie zajmujemy się tym.

Kiedy zarząd KGHM będzie pracował w pełnym składzie?

W piątek odbędzie się spotkanie rady nadzorczej, na którym planowany jest wybór 3 członków zarządu.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama