Jakie są główne założenia Pana strategii dla KGHM?
Jeszcze przez najbliższych 10 do 20 lat podstawową działalnością KGHM będzie wydobycie i produkcja miedzi oraz srebra ze złóż krajowych. Ten segment jest w stanie zapewnić pracę ludziom z tego regionu. Nasza misja to nie tylko dbanie o wzrost wartości firmy.
Produkcja miedzi i srebra będzie przynosić zyski. Trzeba jednak powrócić do racjonalnego eksploatowania złóż. Zarząd prezesa Mariana Krzemińskiego nie pilnował kosztów. Po tym jak wcześniej udało się obniżyć koszty produkcji miedzi z 2,2 tys. USD za tonę, do 1,35 tys. USD, ostatnio wzrosły one do 1580 USD. Obecnie mamy znacznie prostsze zadanie - chcemy zejść z kosztami do ok.1,45 tys. USD i wierzę, że w ciągu najbliższego roku uda nam się cel ten zrealizować.
W jaki sposób?
W kosztach najbardziej waży fundusz płac. Na poziomie biura zarządu jest za wysokie zatrudnienie, wszędzie występują jacyś pełnomocnicy zarządu, którzy nawet nie podpisują listy obecności. Trzeba przywrócić racjonalne proporcje zatrudnienia w szeroko pojętej administracji. Tu liczba pracowników może, bez uszczerbku dla produkcji, spaść o ok. 100 osób.