Od wzrostów rozpoczął się tydzień na GPW. WIG20 zyskał 0,46% i osiągnął 1178 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych spadły do 182 mln zł.

Skala wzrostu głównego indeksu byłaby wyższa, gdyby nie przecena akcji Telekomunikacji Polskiej o 3,1%, do 13,9 zł. Inwestorzy boją się zamieszania w telekomunikacyjnej spółce w związku z planowaną restrukturyzacją zatrudnienia. W poniedziałek co prawda zarząd zaprezentował dziennikarzom odważną strategię rozwoju na najbliższe lata, ale brakło w niej bardzo istotnego finansowego wątku. Prognozy zysku na ten i przyszły rok nadal są w sferze domysłów i spekulacji.

Nadal wysokie obroty są na Elektrimie (49 mln zł). Chociaż wiadomo już, że spółka nie wykupi w terminie swoich obligacji zamiennych, to jej kurs wzrósł wczoraj o 4%.

Aż o 41,9% zdrożała Netia. Inwestorzy uwierzyli, że na dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariusze opowiedzą się za dalszym istnieniem spółki. Jest to obecnie jeden z najbardziej spekulacyjnych papierów na GPW.

Niewielkim wzrostem (+1,1%) zareagował KGHM na wypowiedzi prezesa spółki Stanisława Peczika, który stwierdził, że ten rok firma zamknie zyskiem, a w przyszłym powinna zarobić 100 mln zł. Miedziowy koncern nie zamierza sprzedawać udziałów w Polkomtelu (19,6%). Dobrze zachował się wczoraj sektor bankowy i informatyka. Wzrosły papiery Pekao (+1%), BRE (+1,4%), BZ WBK (+1,55%) i BIG-BG (+3%). Ponad 1% zyskały: Optimus, Softbank i Prokom. Silnie spadł kurs Apeximu (-12%) po informacji o zamiarze przeprowadzenia nowej emisji akcji.