Analitycy BDM PKO BP uważają, że przy obecnej wycenie rynkowej potencjał wzrostu kursu akcji PKN ORLEN wynosi ok. 15%. Walory płockiego koncernu będą się zachowywały lepiej niż rynek, przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia procesu prywatyzacji.

Ich zdaniem, najlepszym wariantem dalszego rozwoju spółki byłoby połączenie z Rafinerią Gdańską. W takim przypadku, mimo konieczności przeprowadzenia nowej emisji akcji (co spowodowałoby rozwodnienie zysków i wartości udziałów Polkomtela na jedną akcję) oraz ostrożnie szacowanych oszczędności, wartość 1 waloru PKN wzrośnie do 22,7 zł. Gdyby jednak nie doszło do połączenia, to dla płockiej spółki korzystnym wariantem byłby również alians z węgierskim MOL. Ich zdaniem, nic nie stoi też na przeszkodzie, aby w fuzji wziął również udział austriacki OMV.

Według szacunków analityków, alians z jednym z koncernów może teoretycznie przynieść oszczędności, które w efekcie przełożą się na ponad 10-proc. wzrost wartości akcji PKN w stosunku do wariantu bazowego. Jeżeli jednak płocki koncern nabywając walory partnera strategicznego zapłaci podobną premię, do tej, jaką oferują MOL i OMV, to utrata wartości z tytułu ewentualnego przeszacowania nabytych aktywów wyniosłaby około 1,4 zł na akcję. Oznacza to, że korzyści wynikające ze strategicznego sojuszu zostaną w znacznym stopniu zniwelowane, a wartość jednej akcji w stosunku do wariantu bazowego wzrośnie ostatecznie tylko do 22,10 zł.

Specjaliści podkreślają, że zagrożenie wrogim przejęciem zarówno ze strony zachodnich koncernów naftowych, jak i spółek rosyjskich może pojawić się w przypadku PKN nie wcześniej niż za 4-5 lat. Priorytetem dla koncernów zachodnich jest obecnie konsolidacja na rynkach dojrzałych. Przykładem tego mogą być powstałe koncerny TotalFinaElf, BP Amoco, fuzja Chevron z Texaco, czy Conoco z Philips Petroleum. Z kolei firmy rosyjskie będą musiały ponieść poważne nakłady inwestycyjne na własnym terenie, i to zarówno w segmencie wydobywczym, jak i rafineryjnym.