Reklama

Minister skarbu czeka na stanowisko Eureko

Działające w grupie PZU związki zawodowe wystosowały list otwarty do ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, domagając się wyjaśnienia aktualnej sytuacji polskiego ubezpieczyciela. List trafił także do prezydenta i premiera. Minister Kaczmarek powiedział PARKIETOWI, że oczekuje na stanowisko Eureko wobec jego propozycji dotyczących PZU.

Publikacja: 19.12.2001 08:20

Minister skarbu podtrzymał w rozmowie z PARKIETEM deklarację, iż odstąpi od umowy o sprzedaży Eureko 21% akcji PZU, jeśli do końca roku inwestor nie otrzyma zgody MSWiA na przejęcie nieruchomości firmy. Gotów będzie jednak rozmawiać o sprzedaży mniejszego pakietu akcji towarzystwa.

Wczoraj pojawiły się w prasie informacje, że MSP chce sprzedać 19% walorów PZU za 2,77 mld zł, czyli kwotę, jaką resort miał otrzymać za pakiet 21% akcji. - Nigdy nie wypowiadałem się na ten temat i nie udzielałem takiej informacji. Nie wiem, skąd się ona wzięła - twierdzi W. Kaczmarek. Potwierdził, że chce rozmawiać z Eureko o takiej transakcji, w efekcie której inwestor nie przejmie kontroli nad towarzystwem. 19-proc. pakiet takiej kontroli, przynajmniej na razie, kupującemu by nie dawał.

Czy MSP gotowe byłoby więc sprzedać go Eureko za 2,7 mld zł? - Proszę się nie upierać przy 19%. Powtarzam, że nie jestem źródłem takich informacji, nie mogę się więc do nich odnieść - twierdzi minister. W. Kaczmarek deklaruje, że ma przygotowany pakiet działań w stosunku do PZU. Pewne propozycje zostały już przedstawione Eureko. - Czekamy na ustosunkowanie się do nich - deklaruje. Odmówił jednak podania szczegółów.

Wyjaśnienia sytuacji w największej polskiej firmie ubezpieczeniowej domagają się jej związki zawodowe. Na początku grudnia związkowcy przesłali do ministra list, w którym pytali o strategię wobec PZU. Obawiają się bowiem, że do końca roku Eureko nie przejmie 21% akcji PZU zgodnie z umową podpisaną w październiku br. z MSP, a co za tym idzie - że w życie nie wejdzie bardzo korzystny dla pracowników pakiet socjalny. Odpowiedź nie nadeszła. - Mogę jedynie przeprosić związkowców, że nie otrzymali odpowiedzi. Dopilnuję, aby to się zmieniło - mówi minister Kaczmarek. Nie chce jednak mówić na temat tego, jakie stanowisko zaprezentuje związkowcom.

Związkowcy nie chcieli jednak czekać na odpowiedź. Wczoraj wystosowali kolejny, tym razem otwarty list do ministra (trafił on z pismem przewodnim także do premiera i prezydenta). Związkowcy podjęli bowiem decyzję m.in. o "dalszych działaniach mających na celu ostateczne wyjaśnienie aktualnej sytuacji grupy PZU, dalszej strategii prywatyzacji i stanowiska Rady Ministrów w kształtowaniu ewentualnej nowej strategii prywatyzacji". Jednym z tych działań jest właśnie list otwarty.

Reklama
Reklama

Czy związki mogą podjąć także inne działania? - Tak, ale na razie nie chcemy wypowiadać się na ten temat - mówi PARKIETOWI Jadwiga Brączkowska, przewodnicząca MKK NSZZ Solidarność. Oprócz niej pod listem otwartym podpisał się Mirosław Jaranowski, szef Federacji Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń.

Związkowcy oceniają, że sprawa prywatyzacji i ostatecznego jej zamknięcia jest kwestią nie cierpiącą zwłoki, wymagającą upraszczania procedur i maksymalnego skracania terminów administracyjnych. Chodzi im m.in. o postępowanie MSWiA, które ma decydujący głos w sprawie przejęcia kontroli nad nieruchomościami PZU przez Eureko. - MSWiA twierdzi, że może potrzebować do 8 miesięcy na rozpatrzenie tej kwestii, być może konieczne okażą się kolejne zgody, np. MON czy konserwatora zabytków. Tymczasem my uważamy, że w tak ważnych sprawach decyzje powinny zapadać szybko i sprawnie - twierdzi J. Brączkowska.

Związkowcy zwracają przy tym uwagę na nieustające w ostatnich latach próby podporządkowania sobie PZU przez poszczególne opcje polityczne. "Przyjmowaliśmy, że nie jest to przejaw sentymentu do ubezpieczyciela, ale niewątpliwie do jego ogromnych zasobów finansowych i całego szeregu bardzo intratnych i wpływowych stanowisk" - piszą. Ich zdaniem, wypowiedzi ministra Kaczmarka pozwalały sądzić, że obecny rząd nie zamierza kontynuować tej niechlubnej tradycji. Liczą na to, że się to potwierdzi. .Dlatego żądają natychmiastowego podjęcia decyzji dotyczącej ewentualnego odstąpienia od umowy z października 2001 r. Gdyby zaś SP zamierzał od umowy odstąpić, związkowcy oczekują natychmiastowego podjęcia z nimi rozmów na temat zabezpieczenia interesów pracowniczych, w tym interesów akcjonariuszy

Związkowcy przypominają, że pełna odpowiedzialność za strategię prywatyzacji leży po stronie rządu. Przeanalizowali umowy z inwestorem i nie znaleźli konkretnych argumentów pozwalających umowy te kwestionować. Mają nadzieję, że minister udzieli im wyjaśnień, co pozwoli przynajmniej częściowo zrozumieć taktykę ministerstwa w sprawie PZU. Na razie jednak podzielają opinię, że sprawa PZU może być "edukacyjnym przykładem dla kolejnych amatorów inwestowania w Polsce, a Skarb Państwa chciałby zarazem sprzedać i mieć ciastko".

Zdaniem związkowców, jeśli minister dysponuje dowodami lub argumentami, które wskazują, że umowy podpisane z Eureko naruszają interes Skarbu Państwa i są niezgodne z prawem, to powinien postawić konkretne zarzuty i umowy unieważnić, jeśli jest inaczej - powinien umów dotrzymać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama