- Planujemy, że nasza telewizja ruszy w ciągu 6-8 tygodni - powiedział Vittorio Hemsi, prezes zarządu Fincast i właściciel 100% Eurocast Italia, który - jak sam przyznaje - pozostaje w bardzo dobrych stosunkach z Silvio Berlusconim, premierem Włoch, z którym współpracował przez 15 lat w koncernie Mediaset.
Zgodnie z przedstawionym planem, nowy, nadawany przez telewizje kablowe i drogą satelitarną, kanał uruchomiony ma zostać w I kw. 2002 r. Fincastu nie zraża niepowodzenie RTL7. - Prowadziliśmy rozmowy w sprawie zakupu tej stacji - przyznaje V. Hemsi. - Jednak z wielu przyczyn zrezygnowaliśmy.
Tele5 będzie telewizją "bez przemocy", pokazującą "lepszy obraz świata". Emitować będzie przede wszystkim kupowane we Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Włoszech rodzinne seriale komediowe, ale także filmy dokumentalne, programy kulturalne i adresowany do młodej widowni 3-godzinny blok o nazwie "Kontener". Jak zapewniają przedstawiciele Fincastu, z czasem w ramówce nie zabraknie także własnych produkcji, które Tele5 realizować będzie we współpracy ze specjalistycznymi pismami, takimi jak np. "Auto-Moto-Świat".
- Wyniki badań SMG/KRC, OBOP-u, a także naszych grup fokusowych wskazują, że znaczna część społeczeństwa nie chce oglądać przemocy w telewizji - mówił Dariusz Przychoda, dyrektor generalny Fincast Sp. z o.o., argumentując wybór opisanego wyżej formatu stacji.
Na inwestycje (zakup akcji Pekpolu, praw do emisji programów oraz produkcję własnych) Fincast zamierza przeznaczyć w ciągu najbliższych 3 lat 40 mln USD. Przez ten okres Tele5 ma osiągnąć udział w rynku reklamy telewizyjnej na poziomie 5%. Po roku ma on wynieść 1%, czyli - według zarządu Fincast - ok. 7-8 mln USD. Według biznesplanu firmy, pierwszych zysków należy się spodziewać nie wcześniej niż w trzecim roku działalności.