Reklama

Wakacje ciągle w modzie

Do Polski przyjedzie w tym roku mniej gości i nieco mniej Polaków, niż przed rokiem, wyjedzie za granicę. Nie można jednak mówić o kryzysie w branży turystycznej.

Publikacja: 21.12.2001 15:01

Są dwie podstawowe przyczyny obaw o kondycję branży turystycznej. Po pierwsze, sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecie, po drugie, zamachy terrorystyczne z 11 września w USA. Za wcześnie na podsumowania całego roku - nie ma jeszcze kompletnych danych liczbowych, ale prognozy i opinie wskazują, że jest tak źle, jak się spodziewano.

Czynniki makroekonomiczne mają większy wpływ na branżę turystyczną. Możliwości nabywcze wielu Polaków są mniejsze niż przed rokiem, a firmy, szukając oszczędności, ograniczają coraz częściej liczbę podróży służbowych. Dotyczy to także firm zagranicznych i ludzi biznesu, którzy przyjeżdżają do Polski np. z Europy Zachodniej.

Chociaż badania pokazują, że Polacy są skłonni wydawać mniej na urlopy, to jednak opinie zebrane wśród biur turystycznych wskazują, że nie oznacza to całkowitej rezygnacji z wypoczynku. Wybierane są za to tańsze oferty, często last minute, tańsze hotele czy kierunki. Małgorzata Smolińska, reprezentująca biura podróży Ving i Itaka, mówi, że zbyt wcześnie na ocenę ostatnich miesięcy roku. - Lato było dobrym okresem sprzedaży naszych usług, ale wtedy nie mówiło się jeszcze tak głośno o złej sytuacji gospodarczej, kryzysie finansów publicznych. Później także zdarzyły się zamachy terrorystyczne. Według niej, skłonność do ograniczania wydatków konsumentów jakoś przełoży się na wyniki sprzedaży biur podróży.

Samolotem rzadziej

Obawy o bezpieczeństwo po zamachach terrorystycznych w USA dotyczą głównie podróży lotniczych. Według danych Instytutu Turystyki, ich liczba w Polsce sukcesywnie rosła aż do września. W październiku i listopadzie nastąpił spadek. W najbliższych miesiącach sytuacja powinna wrócić do normy, obawy o bezpieczeństwo nie będą dłużej odgrywać znaczenia. - Strach przed lataniem już mija - mówi Małgorzata Smolińska - po wydarzeniach 11 września dzwoniło do nas wiele osób z pytaniami, czy nasze loty są bezpieczne, ale to już się skończyło. Mniejszy ruch lotniczy ma jednak także przyczyny ekonomiczne i dopiero zmiana sytuacji gospodarczej może przynieść poprawę w tym segmencie usług.

Reklama
Reklama

Napięta sytuacja międzynarodowa wywiera jednak wpływ na turystykę wyjazdową. Wiele biur podróży zrezygnowało z wyjazdów do Izraela i państw arabskich. Z ofert wycofano wycieczki do Egiptu, Tunezji i Maroka, które cieszyły się wzięciem przez cały rok. Na popularności zyskały za to inne regiony, np. Kuba, Wyspy Kanaryjskie.

Oceniając perspektywy polskiej branży turystycznej, nie należy się zbytnio sugerować danymi statystycznymi, dotyczącymi liczby osób przekraczających polską granicę. Według Witolda Bartoszewicza z Instytutu Turystyki, w tym roku o około 5% spadnie liczba Polaków przekraczających granicę, jednak liczba wyjazdów typowo turystycznych w skali całego roku nie będzie znacząco odbiegać od tego, co obserwowaliśmy w roku 2000.

Gorzej jest z przyjazdami. Będzie ich o 25% mniej, ale jest to związane głównie z likwidacją handlu przygranicznego, bazarów itp. Liczba przyjazdów uznawanych za turystyczne (na co najmniej jedną noc) spadnie prawdopodobnie o 10-12%.

Po 11 września o około 90% zmalała liczba przyjazdów turystycznych Amerykanów, którzy są bardzo dobrymi klientami biur podróży. Drastycznie zmniejszył się ruch z innych kierunków transatlantyckich, np. z Kanady.

Więcej promować

- Chociaż pojawiły się analizy mówiące, że w trudniejszych czasach na popularności zyska turystyka krajowa i wyjazdy do bliskich sąsiadów, to tradycyjne kierunki turystyki wyjazdowej, ciepłe kraje, regiony narciarskie nie ucierpią - mówi Witold Bartoszewicz.

Reklama
Reklama

Polska Organizacja Turystyczna zajmująca się promocją Polski ma jednak nadzieję, że Polacy będą częściej wybierać swój kraj jako miejsce wypoczynku, i to ze względu na walory krajoznawcze i coraz lepszą bazę. Od wielu lat rośnie liczba wyjazdów zagranicznych kosztem turystyki krajowej, ale paradoksalnie teraz, w trudniejszych czasach, dojdzie do zmiany tego trendu. - Od dawna planujemy przeprowadzenie w kraju kampanii reklamowej promującej Polskę jako kraj, gdzie warto spędzać urlop - mówi Paweł Krzykowski, rzecznik prasowy Polskiej Organizacji Turystycznej. .

Taka kampania, według planów, powinna rozpocząć się w marcu, kiedy to Polacy planują wakacje. Projekt jest gotowy, ale trzeba jeszcze zebrać fundusze, organizatorzy chcą także przekonać media do darmowego udostępniania przestrzeni reklamowej, tak jak to się dzieje w przypadku kampanii społecznych. Być może ze względu na sytuację gospodarczą i atmosferę międzynarodową kampania trafi na podatny grunt

Potrzebna jest oczywiście także kampania promująca Polskę za granicą, jednak nie odbędzie się ona wcześniej niż za rok. Obecnie, w trudniejszych czasach, niektóre państwa i miasta turystyczne zwiększyły nakłady na promocję, aby mimo widma kryzysu przyciągnąć turystów. Szkoda, że nie będzie na razie takiej promocji naszego kraju, szczególnie że Polska znajduje się w spokojnym i stosunkowo bezpiecznym regionie świata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama