- Na świecie jest niewiele firm z tej branży, które są w stanie rywalizować z Hydro One. Poza tym, choćby ze względu na wartość oferty, debiut powinien zwiększyć zainteresowanie kanadyjskim rynkiem ze strony największych światowych graczy - powiedział agencji Bloomberga Stephen Gauthier, zarządzający aktywami w montrealskim oddziale banku inwestycyjnego Pictet & Cie. Do tej pory liderem pod względem wielkości IPO na tym rynku była spółka Canadian National Railway (1,6 mld euro).
- Hydro One jest koncernem porównywalnym pod względem wielkości m.in. z brytyjskim potentatem branży energetycznej, spółką National Grid Group. Po kilku latach giełdowej kariery jej kapitalizacja rynkowa przekroczyła ostatnio 10,3 mld euro - informuje Randy Ollenberger, analityk z Merrill Lynch. Hydro One obsługuje 1,2 mln klientów, w ub.r. wypracowywał 474 mln CAD zysku netto przy 3 mld CAD (2,1 mld euro) przychodów.
Giełdowy debiut Hydro One jest częścią procesu deregulacji kanadyjskiego rynku energetycznego. Przed dwoma laty władze prowincji Ontario podzieliły swojego ówczesnego monopolistę (koncern Ontario Hydro) na pięć firm. Najbardziej ekspansywną z nich jest Hydro One (kontroluje już 30% tamtejszego rynku).
Czy inwestorzy zainteresują się jej walorami? - Wszystko wyglądało pięknie do momentu wybuchu afery z amerykańskim Enronem. Może to mieć wpływ na ustalenie ceny emisyjnej - uważa Stephen Gauthier. Na czele konsorcjum wprowadzającego walory Hydro One na rynek stoją Goldman Sachs i CIBC World Markets.