Przedświąteczna sesja nie zostanie dobrze zapamiętana przez inwestorów. Rynek od samego jej początku wykazywał słabość, której nie był w stanie zmienić nawet lepszy, niż oczekiwano, klimat na parkietach europejskich. Wyraźną poprawę nastroju odnotowaliśmy tylko w ostatnich 2 godzinach handlu.

Jakkolwiek na to patrzeć, sytuacja indeksu wygląda raczej nieciekawie, choć pozytywnie należy odebrać fakt, że piątkowa wyprzedaż zakończyła się w obszarze połowy korpusu dużej białej świecy z wtorku. Nie można nie zauważyć, że zwyżka z początku tygodnia została powstrzymana już przez pierwszy opór w postaci średniej kroczącej z 15 sesji. W tych okolicznościach uważam, że jeśli poziom 550 pkt. nie zatrzyma spadków (w co bardzo powątpiewam), to TechWIG czekają zniżki do poziomu historycznego minimum.

Trend główny nadal ma charakter spadkowy i teraz do jego zmiany byłby potrzebny wzrost indeksu o ponad 20%. Również oscylatory potwierdzają trend, zarówno w długim, jak i krótkim terminie. Za wcześnie jeszcze, by mówić o pozytywnych lub negatywnych dywergencjach na nich - tych poszukiwałbym dopiero w okolicach poziomu 500 pkt. na indeksie. Tymczasem warto wypocząć i tego życzę z okazji nadchodzących świąt.