Końcówka roku to tradycyjnie okres wszelkich podsumowań i bilansów, ale również przemyśleń i planów na nowych 12 miesięcy. Obserwując pierwszą po świątecznej przerwie sesję giełdową można było dojść do wniosku, że inwestorzy bez reszty oddali się tym intelektualnym czynnościom. Być może zajęli się opracowywaniem wyrafinowanych strategii na nowy rok albo pogrążyli w zadumie nad błędami popełnionymi w roku bieżącym, w każdym razie nie było ich wczoraj na parkiecie. Zresztą czas między świętami a Nowym Rokiem nie sprzyja podejmowaniu ryzykownych wyzwań, a najbardziej poszukiwanym walorem jest chyba święty spokój. Ci, którzy liczyli na agresywne "window dressing" w wykonaniu OFE raczej się przeliczyli, bo trudno oczekiwać, żeby akurat dwie ostatnie sesje w roku były areną tego typu działań (inna sprawa, że obroty są takie, że z kursami można zrobić prawie wszystko). Wczorajsze notowania nie wniosły zatem nic nowego do technicznego obrazu rynku, a senna atmosfera nie była udziałem właściwie tylko dwóch walorów: Elektrimu i Netii. Dzisiaj i w poniedziałek powinno być podobnie, natomiast początek stycznia ma szansę być nieco bardziej interesujący. Spadkowa linia trendu dla WIG20, przebiegająca obecnie na poziomie 1270 pkt., może być niebawem testowana, a wynik tej próby zdeterminuje koniunkturę na kolejne tygodnie. Jeden z poważniejszych czynników ryzyka, mianowicie konflikt RPP - rząd po wypowiedziach prezydenta oraz kilku prominentnych działaczy SLD nie wygląda chwilowo tak groźnie, zatem są podstawy do krótkoterminowego optymizmu. Niestety, stan gospodarki nie pozwala na taką postawę w dłuższym terminie.

Zwróć uwagę na:

Cersanit - spółka wbrew koniunkturze systematycznie poprawia wyniki finansowe.

Unikaj:

Exbud - fatalne wyniki nie zachęcają do inwestycji, więc po zakończeniu wezwania nie będzie żadnego powodu, aby posiadać ten walor w portfelu.