Piątkowa sesja, podobnie jak i czwartkowa, była wyjątkowo nudna, a ruchy cen akcji niewielkie.

Niewielki wzrost o 0,3% nie zmienił sytuacji technicznej indeksu, która nadal jest neutralna. Brakuje w tej chwili jasnych sygnałów, co w tym momencie nakazuje powstrzymanie się od inwestycji i zachowanie dużej ostrożności.

O kupnie akcji największych spółek będzie można pomyśleć dopiero, jeśli indeks WIG20 przebije bardzo silną strefę oporu, jaka rozpościera się w przedziale 1219-1237 pkt. Jest to opór złożony z kilku elementów, takich jak: zniżkująca średnia krocząca SK-15, okno bessy z 11 grudnia i opadająca linia poprowadzona po szczytach 14 listopada i 6 grudnia. Tuż wyżej, tzn. na poziomie 1270 pkt., znajduje się kolejny opór związany z linią dominującego w długim terminie trendu spadkowego.

Trudno więc w tej sytuacji liczyć na szybkie przebicie oporów i kolejną falę wzrostową. Spodziewać się można kolejnego testu poziomu wsparcia, jaki znajduje się na 1150 pkt. Że tak się stanie, przekonuje kilka czynników, do których z pewnością można zaliczyć relatywną słabość indeksu największych spółek względem MIDWIG, co bardzo rzadko jest dobrym momentem na kupno akcji największych spółek. Negatywny wygląd średnich kroczących i brak sygnałów kupna na większości oscylatorów również nakazuje zachowanie ostrożności.

Byki pewne nadzieje mogą wiązać z linią wsparcia, do jakiej właśnie dotarł MACD. Linia ta już kilkakrotnie powstrzymała spadki, a kupno w momencie jej testowania przynosiło spore korzyści.