Powoli, ale bardzo konsekwentnie indeks średnich spółek zyskuje na wartości. Do takiego opisu idealnie pasuje przedostatnia w tym roku sesja, na której indeks zyskał 0,62% i został podliczony na 1009,06 pkt., najwyżej od 6 lutego 2000 r. To utwierdziło go powyżej ważnej bariery podażowej, związanej z maksimum z kwietnia tego roku. Nie ma obecnie przesłanek, świadczących o tym, że ta korzystna dla posiadaczy akcji tendencja może w najbliższym czasie się zmienić. Co prawda, wskaźniki takie, jak RSI i Ultimate, wyraźnie nie nadążają już za wzrostami, ale dopóki indeks nie zacznie zniżkować, nie należy się tym wcale przejmować. Wszak indykatory mogą "nadrobić zaległości".
W takiej sytuacji MIDWIG powinien bez większych przeszkód dotrzeć przynajmniej do poziomu 1031 pkt., gdzie znajduje się szczyt koniunktury z początku lutego i 50-proc. zniesienie fali spadkowej z okresu luty 2000 r. - sierpień 2001 r. Przed głębszymi spadkami powinno bronić wsparcie w postaci linii, biegnącej po dołkach z października i grudnia, przebiegającej na wysokości ok. 990 pkt., czyli w pobliżu dopiero przebitego oporu. Spadek poniżej tej wartości stanie się sygnałem ostrzegawczym, bo sama skala takiej zniżki będzie zbyt mała, by mówić o zakończeniu trendu.