powolne odwracanie tendencji tego wskaźnika rsiwig.gif rsifut.gif Stosunkowo
najlepiej dla byczków prezentuje się ROC. Zarówno w przypadku indeksu jak i
kontraktów utrzymuje swoje wartości nad poziomem równowagi oraz nad linią
trendu wzrostowego. Od miesięcy wnioski płynące z wykresów tygodniowych są
podobne. Mamy długoterminowy trend spadkowy i należy zakładać, że będzie on
trwał nadal dopóki nie zostanie pokonana linia ten trend wyznaczająca. Skoro
nie udało się tego dokonać podczas jesiennej zwyżki to raczej są marne
szanse by starczyło sił bykom obecnie.
Rzućmy okiem wykresy dzienne. Poziom okolic 1200 pkt. okazał się dla indeksu
dobrym wsparciem wig20.gif Przyznam jednak, że w te ostatnie dni
spodziewałem się większej aktywności ze strony inwestorów instytucjonalnych
w celu podrasowywania swoich wyników. Tak się nie stało a ostatnie dwie
świeczki, choć mają biały kolor, nie wskazują na wyraźną dominację popytu.
Słaby popyt na kasowym to i słaby na kontraktach. Tu nawet słabszy. Seria
marcowa, która teraz jest najpłynniejszą notowana jest dużo poniżej swojej
wartości teoretycznej. Świetna okazja do arbitrażu! Pieniądze leżą na ulicy!
Tak mogłoby rzec większość inwestorów... zagranicznych. Kto zna jednak
realia naszego rynku wie, że taka sytuacja to żadna anomalia. Arbitraż w
takim momencie wydaje się prosty:ci z nich
w celu "symulacji" krótkiej sprzedaży. W momencie wygaśnięcia serii marcowej
odkupi je ponownie i zyska dodatkowo na transakcji arbitrażowej. No tak ale
większość graczy nie posiada takiego portfela. Krótka sprzedaż to marzenia
ściętej głowy. A jednostki indeksowe? Przecież to miał być instrument,
dzięki któremu kontrakty miałyby się trzymać swej wartości teoretycznej.
Niestety, jednostek indeksowych nie da się do arbitrażu wykorzystać z racji
ich "zasad działania". Przypomnę tylko, że każdy kto otworzy krótką pozycję
na tym instrumencie, może być w każdej chwili wezwany do jej wykonania. Kto
odważy się więc na arbitraż z wykorzystaniem jednostek skoro nie ma
pewności, że będzie mógł przeczekać do wygaśnięcia serii kontraktów? A więc
mamy co mamy czyli ujemną bazę na kontraktach w momencie gdy powinna ona
teoretycznie wynosić ok. +25 pkt. Zjazd bazy.gif to w dużej mierze wynik
działalności graczy otwierających nowe pozycje na serii marcowej po
wygaśnięciu serii grudniowej. Kierunek otwieranych pozycji jest więc łatwo
zauważalny.
Wróćmy jednak do wykresów. Jak widać, na kontraktach wig20fut.gif kluczowym
dla byczków jest poziom linii szyi formacji głowy i ramion. Linia ta to
obecnie znakomity opór, którego ewentualne przebicie dałoby mocny sygnał do
zakupów. Już raz się do niej zbliżyliśmy i nic dobrego dla posiadaczy
długich pozycji z tego nie wyszło. Wydaje się, że nie stracili oni jeszcze
szans na powtórny test. Wskaźniki nie przekreślają ich. MACD tak na indeksie
macddzienny.gif jak i kontraktach macddziennyfut.gif Oba wskaźniki lekko
wzrosły w piątek ponownie zbliżając się do swych linii sygnału. Przebicie
tych linii sugerowałoby przejęcie przez popyt kontroli nad rynkiem. Sygnału
jeszcze nie było więc nie ma co grać za wcześnie. Z racji silnego oporu w
postaci linii szyi może on wcale nie paść a kontrakty mogą kontynuować
spadki. Wskaźniki nieco krótsze dają nadzieję byczkom na choćby mały wzrost.
Nie jest wykluczonym, że właśnie tym wzrostem byłby kolejny test wspomnianej
linii szyi. CCI.gif ROC.gif przełamały swoje linie spadkowe i delikatnie
rosną. RSI.gif znajduje się obecnie w strefie wartości neutralnych.
Jakie wnioski o po tych kilku zdaniach? Takie jak poprzednio.
Długoterminowych trend mamy spadkowy. Po jesiennej hossie zostało byczkom
tylko wspomnienie. Teraz w średnim terminie też zaczyna obowiązywać trend
spadkowy. Szansą dla posiadaczy długich pozycji byłoby wyjście nad poziom
linii szyi formacji głowy i ramion.
Kamil Jaros