Z powodu upadłości z tokijskiego parkietu zniknęło 14 spółek. Ich łączne zadłużenie przekroczyło 3,47 bilionów jenów. Od II wojny światowej z podobną skalą tego zjawiska japońscy inwestorzy mieli do czynienia tylko raz - w 1977 r. - Rosnąca liczba wniosków o ogłoszenie upadłości wskazuje, że obciążone piętnem niespłacalnych kredytów banki nie są już w stanie wspierać nawet długoletnich i najbardziej szanowanych klientów - wyjaśnia Katsuyuki Kumagai, szef firmy analitycznej Teikoku Databank. Według ostatnich danych, tzw. złe długi sięgają już 151 bilionów jenów (ponad 1,16 bln USD).
Najbardziej spektakularnym przypadkiem była ogłoszona we wrześniu upadłość olbrzymiej sieci supermarketów Mycal Corp. Przy zadłużeniu rzędu 1,74 bln jenów banki odmówiły koncernowi dalszego kredytowania (na skutek reakcji łańcuchowej w ciągu kilku tygodni zbankrutowały jeszcze 42 firmy powiązane ze spółką-matką). W grudniu padła pierwsza z dużych giełdowych firm budowlanych, Aoki Corp. Przez długi czas udawało się jej balansować na krawędzi niewypłacalności, m.in. dzięki protekcji zmarłego niedawno byłego premiera Japonii Noburu Takeshity.
- Zwiększane ostatnio odpisy na złe kredyty wskazują, że banki są gotowe do zwiększonej liczby przypadków niewypłacalności - uważa Hirotake Araya, prezes firmy analitycznej Tokyo Shoko Research. Jego zdaniem, w 2002 r. japońska gospodarka może odnotować zbliżoną do rekordu z 1984 r. liczbę upadłości (20 841). Według oficjalnych statystyk, na skutek ogłoszonych do końca listopada ub.r. plajt pracę straciło ponad 202,5 tys. ludzi. - Moim zdaniem, do końca roku pobijemy pochodzący z 1997 r. rekord pod tym względem, czyli 211,3 tys. nowych bezrobotnych - twierdzi Araya.
Zdaniem ekspertów, jedną z przyczyn rosnącej liczby upadłości były spadające kursy giełdowe. Z 1485 spółek notowanych na głównym parkiecie w Tokio walory aż 173 kosztują obecnie poniżej granicy 100 jenów (70 poniżej 50 jenów). Dodatkowo nałożyły się na to obawy przed chorobą wściekłych krów (tylko w październiku i listopadzie zbankrutowało 15 firm mięsnych) oraz konsekwencje ataków terrorystycznych na USA z 11 września, na skutek których padło do tej pory sześć biur podróży oraz firma ubezpieczeniowa Taisei Fire & Marine Insurance.