Reklama

Maklerska zapaść

Prawie 20 mln zł straty brutto to efekt działalności biur maklerskich w III kwartale ubiegłego roku (według najnowszych danych GUS). Najgorszy wynik w historii branży wskazuje także na stan, w jakim znajduje się rynek kapitałowy w Polsce. Choć końcowy bilans, uwzględniający ostatnie trzy miesiące roku, który poznamy za kilka tygodni, powinien być nieco lepszy, to jednak wnioski, jakie się nasuwają już w tej chwili, nie są zbyt optymistyczne.

Publikacja: 03.01.2002 07:56

Ze spadkową tendencją wyników finansowych biur maklerskich mamy do czynienia już od połowy 2000 r., jednak ubiegły rok zapowiadał się jako wyjątkowo trudny i z pewnością należał do najgorszych w historii branży pośredników na rynku kapitałowym w Polsce. Jedynie pierwsze trzy miesiące roku charakteryzowały się niewielkim zyskiem brutto, wynoszącym niespełna 12 mln zł. Wynik w II kwartale był co prawda również dodatni, jednak wyniósł zaledwie niecałe 20 tys. zł. W trzecim kwartale łączna strata brokerów wyniosła już 19,7 mln zł, co sprawia, że cały rok zamknie się najprawdopodobniej na minusie, mimo iż wyniki ostatnich trzech miesięcy - dzięki poprawie giełdowej koniunktury i związanemu z tym zwiększeniu obrotów - powinny być nieco lepsze. Do skompensowania dotychczasowych strat, wynik osiągnięty w IV kwartale musiałby wynieść 8 mln zł.

Przychody

coraz niższe

Wartość przychodów osiągniętych przez brokerów w III kwartale wyniosła 579,5 mln zł, była więc niższa niż w poprzednim kwartale o 48,5 mln zł, czyli o niecałe 8% i najniższa od II kwartału 1997 r. Jednak spadek przychodów nie był aż tak dramatyczny, jak można się było tego spodziewać, obserwując sytuację na giełdzie. W II kwartale przychody obniżyły się w stosunku do pierwszych trzech miesięcy roku aż o 91 mln zł, a więc o ponad 12%.

Mimo mniejszej dynamiki spadku przychodów, wynik finansowy dramatycznie się pogorszył. Główną przyczyną tego zjawiska był stosunkowo niewielki spadek kosztów działalności. Koszty ogółem obniżyły się bowiem o 28,9 mln zł, czyli o 4,6%, i osiągnęły poziom 599 mln zł, najniższy od połowy 1999 r. Warto jednak zwrócić uwagę, że większość grup kosztów obniżyła się w niewielkim stopniu. Wyjątek stanowiły dwie pozycje - prawie o 10% zmniejszyły się koszty osobowe, a aż o ponad 20% opłaty na rzecz GPW i KDPW, których wielkość zależna jest w dużej mierze od aktywności uczestników rynku, czyli od obrotów i transakcji. Spadek kosztów osobowych nie dowodzi jednak, że biura maklerskie racjonalizują zatrudnienie, poszukując oszczędności. Koszty te podlegają znacznym wahaniom i w przeszłości zdarzały się nawet prawie 30-procentowe różnice między kolejnymi kwartałami.

Reklama
Reklama

O stanie rynku można też wnioskować na podstawie analizy struktury przychodów biur maklerskich. Przychody z działalności maklerskiej i doradczej wyniosły 131,6 mln zł, co oznacza spadek w stosunku do II kwartału o ponad 19 mln zł, czyli prawie o 13%. Osiągnęły one poziom najniższy w ostatnim pięcioleciu. Z tytułu prowizji od klientów biura uzyskały 99,3 mln zł, w tym niecałą połowę stanowiły prowizje z obrotu akcjami. Te ostatnie były najniższe od pięciu lat. Jak nietrudno się domyślić, sytuacja brokerów byłaby jeszcze bardziej tragiczna, gdyby nie silnie rozwinięty segment obrotu instrumentami pochodnymi, a właściwie kontraktami na WIG20, z którego pochodzi pozostała część przychodów prowizyjnych (prowizje z handlu obligacjami mają marginalne znaczenie). Do zaledwie 600 tys. zł, a więc o połowę w porównaniu z poprzednim kwartałem obniżyły się przychody z prowizji z tytułu sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Przychody te nigdy nie były znaczące, jednak ich obecny poziom jest już zupełnie symboliczny.

Największy udział mają przychody z tytułu transakcji operacyjnymi (wynikających z pełnienia funkcji animatora rynku lub animatora emitenta) i handlowymi (kupionymi na rachunek własny w celu ich odsprzedaży w terminie krótszymi niż 6 miesięcy od dnia zakupu) papierami wartościowymi. Wyniosły one 377,9 mln zł i były niższe niż w II kwartale prawie o 3,3 mln zł, a więc o niespełna 1%. Jednak koszty z tego tytułu wyniosły 381,7 mln zł i wzrosły w stosunku do poprzedniego okresu o 7,5%, powodując pogorszenie wyniku finansowego.Mizerne wyniki

W III kwartale ubiegłego roku łączna strata brutto osiągnięta przez wszystkie biura maklerskie działające w Polsce wyniosła 19,7 mln zł i był to najgorszy wynik w ostatnim pięcioleciu i prawdopodobnie jeden z najgorszych w całej historii naszego rynku kapitałowego. Tradycyjnie już wynik ten najsilniej obciążony był z tytułu działalności maklerskiej i doradczej. Działalność ta - skądinąd podstawowa dla tej branży - przyniosła stratę w wysokości aż 59,4 mln zł. Znów - podobnie jak w poprzednich kwartałach - największy wpływ na zniwelowanie tak niekorzystnego rezultatu miały zyski z działalności finansowej. Przychody z tego tytułu wyniosły 54,3 mln zł, zaś koszty 18,1 mln zł, a więc dodatnie saldo wyniosło 36,2 mln zł. Jednak przychody z tego tytułu wykazują wyraźną tendencję spadkową, trwającą od początku ubiegłego roku. Jeszcze w końcu 2000 r. wyniosły one nieco ponad 103 mln zł, w I kwartale roku ubiegłego było to już tylko 82 mln zł, w II 72,5 mln zł i w III zaledwie 54,3 mln zł. Obniżają się więc one w tempie około 20% z kwartału na kwartał. W efekcie w III kwartale ubiegłego roku osiągnęły poziom najniższy od września 1999 r. i stanowiły zaledwie połowę przychodów, jakie z tego tytułu biura uzyskały w końcu 2000 r. Tak więc i to źródło dochodów zaczyna coraz wyraźniej wysychać.

Nie zarobiły też biura maklerskie na handlu papierami wartościowymi na własny rachunek oraz na inwestycjach w papiery lokacyjne. Koszty poniesione z tytułu działalności związanej z operacyjnymi i handlowymi papierami wartościowymi wyniosły w okresie od lipca do września ubiegłego roku 381,7 mln zł, przychody z tego typu działalności osiągnęły zaś 377,9 mln zł, a więc saldo było ujemne i wyniosło 3,8 mln zł. Straty z typowej dealerki (a więc kupna na własny rachunek w celu ich szybkiej odsprzedaży) wyniosły 4,6 mln zł - przychody ze sprzedaży papierów wyniosły bowiem 362,1 mln zł, koszty ich zakupu zaś 366,7 mln zł.

Dziwna struktura

Struktura przychodów i kosztów oraz udział poszczególnych dziedzin działalności biur maklerskich w tworzeniu ich wyniku finansowego jest co najmniej zastanawiająca. Udział działalności maklerskiej i doradczej, a więc stanowiącej istotę funkcjonowania biur maklerskich, wynosi niecałe 23% ogółu przychodów i prawie 32% kosztów tych podmiotów. Jak wspomniano wyżej, wynik tej działalności zamyka się pokaźną stratą i nie jest to sytuacja wyjątkowa. Wręcz przeciwnie - począwszy od II kwartału 2000 r. jest ona permanentnie deficytowa, spośród osiemnastu kwartałów zaś, licząc od początku 1997 r., zaledwie w siedmiu udało się z tej działalności osiągnąć zysk, a tylko w czterech wielkość tego zysku była znacząca (od 34 do 46 mln zł w pierwszych trzech kwartałach 1997 r. i 58 mln zł w pierwszych trzech miesiącach 2000 r.). To powinno dawać do myślenia przede wszystkim samym biurom maklerskim, ale także instytucjom odpowiedzialnym za rozwój rynku i obowiązujące na nim regulacje. Utrzymywanie się bowiem takiego stanu rzeczy doprowadzić może bowiem do rezygnowania z działalności kolejnych podmiotów. O zapaści panującej w branży może świadczyć to, że brakuje zainteresowanych przejęciami słabszych biur maklerskich, z naszego rynku zaś wycofują się coraz liczniej brokerzy reprezentujący duże zagraniczne instytucje finansowe.

Reklama
Reklama

Udział przychodów z tytułu prowizji od klientów wynosi zaledwie 17% ogółu przychodów biur maklerskich, a udział prowizji z obrotu akcjami - podstawowym przecież "towarem" na rynku kapitałowym - stanowił jedynie niecałe 8,5% przychodów biur w III kwartale ubiegłego roku. Był to najgorszy wynik w ciągu ostatniego pięciolecia, jednak w lepszych dla rynku czasach udział ten stanowił najwyżej około 14% przychodów.

Minimalne są również przychody biur z tytułu obsługi rynku pierwotnego, a więc z oferowania papierów wartościowych. Od dwóch lat nie przekraczają one 2-3% w przychodach ogółem. Co ciekawe, w III kwartale ubiegłego roku - który wydawał się wyjątkowo ubogi, jeśli chodzi o nowe oferty na rynku pierwotnym - udział ten wyniósł "aż" 3,8%.

Zadowalających efektów nie przynosi też biurom maklerskim handel papierami wartościowymi na własny rachunek oraz działalność inwestycyjna. Choć te dziedziny stanowią aż około dwóch trzecich przychodów i kosztów, to na wyniku finansowym ważą w niewielkim stopniu i najczęściej przynoszą straty. W III kwartale łączna strata z obrotu papierami wartościowymi wyniosła 4,6 mln zł, w ciągu dziewięciu miesięcy ubiegłego roku zaś biura straciły z tego tytułu 9,84 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama