Skarbiec Kasa jest trzecim co do wielkości funduszem pieniężnym, po DWS Rynku Pieniężnego Plus i ING Gotówkowym. Jego aktywa na koniec listopada wyniosły prawie 274 mln zł. Jest to dużo, zwłaszcza jeśli uwzględnić fakt, że mniej więcej połowa dostępnych u nas funduszy pieniężnych adresowana jest do dużych inwestorów i w związku z tym przyjmuje tylko wpłaty rzędu kilkudziesięciu tysięcy czy nawet kilku milionów złotych.
Największy przyrost aktywów Kasy nastąpił w pierwszych kilkunastu miesiącach jej działalności. Później był on bardziej stabilny, aż do listopada 2001 r., gdy aktywa zwiększyły się o 119 mln zł (77%). Sukcesem zarządu TFI Skarbiec było ściągnięcie do Kasy ok. 50 mln zł jesienią 1998 r. z lokat wycofanych w tym okresie z NBP.
Lepiej od rynku
Zysk Kasy za ub.r. wyniósł 15,8%. To ok. 0,4 pkt. proc. więcej od średniej dla pozostałych funduszy pieniężnych. Trzeba jednak pamiętać, że w grupie tej znajdują się również fundusze podlegające mniej restrykcyjnym ograniczeniom w polityce inwestycyjnej. - Fundusze pieniężne tworzone tylko dla osób prawnych mogą np. inwestować więcej środków w papiery komercyjne, przez co ich stopy zwrotu mogą być wyższe - mówi Beata Kielan, zarządzająca funduszem. Na koniec czerwca br. papiery komercyjne stanowiły ok. 5,5% portfela Kasy.
W 2000 r. fundusz zarobił 16,5%, podczas gdy średnia dla rynku wyniosła 15,8%. Wyniki funduszu za 2000 r. były ponadto o 2,3 pkt. proc. wyższe od średniego oprocentowania 12-miesięcznych lokat bankowych (strategia inwestycyjna Kasy mówi, że ma być ona alternatywą dla ROR-u). W 1998 r. różnica ta wyniosła 1,9 pkt. proc. Tylko w 1999 r. Kasa wypadła gorzej w stosunku do lokaty 12-miesięcznej, dając zysk o 0,1 pkt. proc. niższy. Od początku działalności funduszu wartość jed-nostki uczestnictwa wzrosła o prawie 88%