O ile trwającej przez ostatnie 2 tygodnie 2001 roku stabilizacji notowań cen krajowych akcji towarzyszyły mieszane nastroje uczestników rynku, o tyle nadspodziewanie korzystny przebieg dwóch pierwszych sesji nowego roku z pewnością rozbudzi nadzieje na zakończenie rozpoczętej w połowie listopada korekty i powrót na nasz rynek akcji trwalszej tendencji wzrostowej. Po czwartkowym, najsilniejszym od 10 października skoku WIG20 o 5,6%, indeks ten znalazł się ponownie w pobliżu kluczowego oporu umiejscowionego nieco powyżej 1300 punktów, który od października już trzykrotnie (29.10, 15.11 oraz 6.12) powstrzymywał dalsze wzrosty. Znaczenie tego technicznego oporu podkreśla to, że w okolicach 1300 punktów znajduje się również linia trendu spadkowego, rozpoczętego w marcu 2000 r. oraz 200-sesyjna średnia ważona obrotami. W przeciwieństwie do sytuacji w USA, na razie żaden z głównych europejskich indeksów - poza BUX-em - nie zdobył się na przełamanie oporów wyznaczonych przez minima z marca-kwietnia ub.r. (odpowiednik naszego oporu na 1300 dla WIG20). Można się więc obawiać, że i nam nie przyjdzie to łatwo.

Jakkolwiek publikowane ostatnio na świecie dane makroekonomiczne potwierdzały fakt trwania globalnej recesji, to jednak dane z USA generalnie podtrzymały nadzieje na zmniejszanie się tempa spadku, zapowiadające początek ożywienia gospodarczego już na II kw. Optymiści mogą stosować do obecnej sytuacji analogię sprzed 11 lat gdy poprzednia recesja w USA trwała od III kw. 1990 r. - atak Iraku na Kuwejt do I kw. 1991 r. - zwycięstwo koalicji antyirackiej. Wydaje się, że przez najbliższe miesiące, kiedy to powrót wzrostu gospodarczego będzie się znajdować ciągle w sferze oczekiwań, globalny rynek akcji będzie pozostawać względnie bezpiecznym miejscem i dopiero weryfikacja tych nadziei przez gospodarczą rzeczywistość w II półroczu może stworzyć ponownie zagrożenie dla wyceny akcji.