Autorem motta jest uważany za króla stali Andrew Carnegie, ale, zdaniem Artura Kawy, dewiza ta sprawdza się także w znacznie "lżejszym" przemyśle. Ten 39-letni absolwent Wydziału Elektrycznego Politechniki Lubelskiej posiada od 1998 r. stopień Master of Business Administration University of Minnesota, zdobyty na warszawskiej SGH. Jest współzałożycielem, a od momentu przekształcenia Eldorado w spółkę akcyjną, jej dyrektorem generalnym i prezesem zarządu. Według pierwszej wyceny rynkowej, pakiet należących do niego akcji wart jest ponad 14 mln zł.

Na przełomie lat 80. i 90. przebywał przez dwa lata w USA. Wyjechał z Polski "za chlebem" i pracował w branży budowlanej. Po powrocie do kraju zajął się handlem, a zaczynał od obrotu sokami w ramach hurtowni artykułów spożywczych Eldorado.

Od początku silny nacisk kładł na wysoki poziom informatyzacji. Chwali się, że jego firma jest jedną z najlepszych, jeśli chodzi o wdrażanie nowoczesnych rozwiązań software'owych. Artur Kawa jest znaną postacią w świecie lubelskiego biznesu. Może o tym świadczyć choćby funkcja przewodniczącego rady nadzorczej Związku Pracodawców Lubelszczyzny.

Jego hobby to żeglarstwo, wędkarstwo, kolarstwo, narciarstwo, gra w tenisa, koszykówkę i golfa. Interesuje się również ornitologią, lubi podróże, muzykę, wino i dobrą kuchnię. Mieszka w Lublinie razem z rodzicami, ale już w lutym planuje przeprowadzkę do nowego domu. Jest rozwiedziony i - jak sam podkreśla - chciałby się jeszcze szczęśliwie zakochać. Ma dwójkę dzieci.