Obroty certyfikatami wyniosły w ubiegłym roku ponad 209 mln zł i stało się tak dzięki kilku sesjom, na których doszło do gruntownych zmian właścicielskich (w sumie zawarto w 2001 r. jedynie 25 transakcji certyfikatami). Obroty akcjami wyniosły tylko 103 mln zł. Reszta przypada na obligacje.
Najbardziej smuci kryzys w handlu akcjami, wskazujący, że rynek pozagiełdowy ma coraz bardziej marginalne znaczenie dla inwestorów. Szczególnie źle to wygląda na tle 2000 r., kiedy obroty na CeTO przekroczyły 567 mln zł, a dzięki internetowej gorączce były rekordowe, jeśli chodzi o akcje (ponad 436 mln zł). W 2000 r. spory był jeszcze handel obligacjami. Na CeTO były wówczas obecne również warranty.
W minionym roku na CeTO zawarto 4,2 tys. transakcji, prawie wszystkie akcjami. Rok wcześniej było to ponad 28,5 tys. transakcji. W IV kwartale 2001 r. obroty wyniosły 80,2 mln zł, z czego na rynek akcji przypadło 21 mln zł. W grudniu handlowano tylko akcjami (5,6 mln zł).
Jeśli chodzi o ten rok, na razie nic nie zapowiada poprawy na rynku akcji CeTO (debiutów na Tabeli jak na lekarstwo, koncentracja kapitału w spółkach nie zmniejszyła się, a wyniki finansowe większości firm są bardzo słabe). Na handel certyfikatami też za bardzo liczyć nie można, bo walory funduszu EEF4 należące do PZU zostały już prawdopodobnie odpowiednio w ubezpieczeniowej grupie rozdzielone.
W ujęciu rocznym liderem pod względem udziału w obrotach jest - podobnie jak w 2000 r. - DM BSK (52,1%), który wyprzedza DI BRE (13,5%), CDM Pekao (9,4%) oraz BDM (6,9%). W zestawieniu za 2000 r. DM BSK wyprzedził CDM Pekao i BDM.