Nowy Jork
W czwartek Dow Jones wzrósł o 98,74 pkt. (0,98%), a Nasdaq o 65,02 pkt. (3,29%). S&P 500 zyskał 0,92%. Russell 2000 podniósł się o 1,71%.
Początek sesji piątkowych przyniósł poprawę atmosfery na rynkach nowojorskich, powodując wzrost notowań. Przyczyniła się do tego seria opublikowanych ostatnio danych makroekonomicznych, które wykazały wzrost zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej, ożywienie aktywności w przemyśle oraz zwiększoną sprzedaż mieszkań. W piątek dołączyła do nich informacja o wzroście w grudniu bezrobocia w USA do 5,8%, z 5,6% miesiąc wcześniej, ale problemy na rynku pracy nie są zaskoczeniem i dlatego nie osłabiły nadziei na poprawę koniunktury w bieżącym roku. Zresztą liczba bezrobotnych zaczęła się stabilizować. W tych warunkach chętnie inwestowano w akcje czołowych spółek, ale po pewnym czasie inwestorzy postanowili zrealizować zyski, osłabiając w ten sposób wzrost notowań, szczególnie w odniesieniu do sektora high-tech. W godzinach przedpołudniowych Dow Jones podniósł się o przeszło 61 pkt. (0,6%), a Nasdaq zyskał 0,34%.
Londyn
Pozytywny impuls z początku sesji z Nowym Jorku ułatwił zwyżkę notowań na giełdzie londyńskiej. FT-SE 100 wzrósł jednak tylko o 5 pkt. (0,09%) mimo bodźca, jaki stanowił popyt na akcje linii lotniczych British Airways w związku z oznakami ożywienia w przewozach powietrznych. Zahamowana później tendencja wzrostowa objęła również sektor high-tech. Zdrożały m.in. walory ARM i Sage, a w ich ślady poszły notowania większości firm telekomunikacyjnych i medialnych.