Budapeszt

Pierwsza w tym tygodniu sesja w Budapeszcie przebiegła pod znakiem niewielkich obrotów i małych zmian cen akcji. Rynek nie zareagował na decyzję banku centralnego o obniżeniu podstawowych stóp procentowych o 25 pkt. bazowych, do 9,5%, ponieważ była ona spodziewana. W zasadzie spośród blue chips tylko jedna spółka - OTP Bank, przyciągała zainteresowanie inwestorów, zwłaszcza tych zagranicznych. - Akcje OTP Bank cieszyły się umiarkowanym popytem, co wiązało się prawdopodobnie z przetasowaniami w portfelach zagranicznych graczy instytucjonalnych na początku roku - powiedział Reuterowi Gabor Palankai z Daewoo Securities. Tymczasem wśród innych dużych spółek nieznacznie staniały papiery koncernu telekomunikacyjnego Matav, a także producenta farmaceutyków Gedeon Richter. Natomiast spośród mniejszych firm wyróżnił się koncern produkujący autobusy - Nabi, którego akcje wyraźnie zdrożały. Indeks BUX spadł w poniedziałek o 0,03%, do 7336,11 pkt.

Praga

Początek nowego tygodnia na praskiej giełdzie papierów wartościowych przyniósł dalszy napływ na rynek świeżego kapitału zagranicznego. Łupem inwestorów stały się walory praktycznie wszystkich czeskich spółek typu blue chip. Wzrostom liderował koncern telekomunikacyjny Cesky Telecom, którego akcje zdrożały aż o 3,7%, do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy. Kurs akcji lokalnego rywala - Ceske Radiokomunikace, zwiększył się o 2,5%. Dużą uwagę inwestorów oraz analityków przyciągały wczoraj notowania koncernu energetycznego CEZ, a to ze względu na trwającą właśnie batalię o przejęcie strategicznego pakietu akcji spółki (68%) przez inwestora zagranicznego. Po początkowej wyraźnej przecenie, ostatecznie cena walorów CEZ wzrosła o 0,3%. Inwestorzy znów zaczęli kupować akcje spółki, dzięki nieoficjalnym informacjom, iż kandydaci na inwestorów - francuski EdF i włoski Enel zgodziły się na warunki stawiane przez czeski rząd i podniosły cenę oferowaną za akcje potentata energetycznego. - Mimo to w przypadku inwestowania w walory CEZ wciąż trzeba być ostrożnym. Dopiero w środę rząd ma zdecydować, komu sprzeda akcje spółki, a do tego czasu może się jeszcze dużo wydarzyć - powiedział Reuterowi Jan Langmajer, makler z praskiego biura Atlantik FT. Wśród blue chips staniały tylko papiery koncernu naftowego Unipetrol, ale za to aż o 8,6%, do najniższego poziomu od maja 1999 r. Inwestorzy wciąż nie mają bowiem zaufania do inwestora strategicznego spółki, wybranego w grudniu ub.r. Mimo to indeks PX 50 wzrósł w poniedziałek o 1,56% i zakończył dzień na poziomie 404,7 pkt.