"Teraz, gdy obie strony określiły swoje pozycje wyjściowe, przychodzi czas na poważne negocjacje" - uważa Kostrzewa. Dodaje, że liczy na współpracę innych znacznych akcjonariuszy Elektrimu.

"W naturalny sposób znaczący akcjonariusze dużej firmy muszą być w stanie nawiązywać i utrzymywać wzajemne kontakty. Tym bardziej zasada ta obowiązuje w sytuacjach kryzysowych, a z taką mamy do czynienia w odniesieniu do Elektrimu. Jeśli dochodzą do wniosku, że ich interesy przynajmniej czasowo są zbieżne, mogą się zdecydować na wspólne działanie przewidziane przez prawo" - podkreślił prezes BRE Banku.

Cała rozmowa w dzisiejszym wydaniu PARKIETU