Spółki handlowe w obliczu słabego popytu konsumpcyjnego nie są w stanie generować przyzwoitych wyników. Wyjątkiem pod tym względem są dystrybutorzy leków, którzy regularnie powiększają bazę przychodową. Oprócz nich wzrost sprzedaży odnotowały mniejsze spółki: Ampli i Efekt.
Największą jednak bolączką spółek handlowych jest jednak spadek rentowności. Zasadniczo niskie marże w handlu uległy w okresie lipiec-wrzesień br. dalszemu pogorszeniu. Marża EBITDA spadła w przypadku 3/4 firm sektora. Jeszcze gorzej było pod względem rentowności sprzedaży netto (pogorszenie jej dotyczyło przeszło 80% firm handlowych).
Słabą koniunkturę w sektorze handlowym potwierdza raport GUS. Wynika z niego, że koniunktura w handlu od połowy 1999 roku systematycznie się pogarsza. Chwilową poprawę przyniósł I kwartał i część II w 2000 roku. Od tego czasu koniunktura w sektorze handlowym zdecydowanie słabnie. Stawia to pod znakiem zapytania wysokość przychodów w tradycyjnie najlepszym dla sektora czwartym kwartale.
Ankietowani przez GUS menedżerowie spółek handlowych uznali, że w grudniu ubiegłego roku w 40% przedsiębiorstw pogorszyła się koniunktura (tylko 10% firm uznało, że nastąpiła poprawa). W efekcie wskaźnik koniunktury zbliżył się do -30, poziomu który ostatnio był obserwowany na przełomie jesieni i zimy 1993 roku. Innymi słowy, zarządzający firmami handlowymi uważają, że koniunktura w sektorze jest tak słaba, jak przed ośmioma laty.
Autorzy raportu GUS stwierdzają, że w grudniu należy się spodziewać zmniejszenia zamówień, a prawdopodobne jest także dalsze redukowanie zatrudnienia. Najlepiej w takim niekorzystnym otoczeniu radzą sobie spółki, zatrudniające co najmniej 250 osób, najgorzej zaś te poniżej 9 pracowników.