Orange oficjalnie wczoraj potwierdził, iż złożył wstępną ofertę przejęcia kontrolnego pakietu akcji Cesky Telecom. Ten jeden z największych operatorów telefonii komórkowej w Europie jest bardzo zaangażowany w regionie Europy Środkowowschodniej. Prowadzi już działalność w Rumunii, Austrii, Słowacji i w Polsce.

Według "Wall Street Journal", wśród kandydatów do objęcia udziału w Cesky Telecom znajduje się też Deutsche Telekom oraz dwa konsorcja, w skład których wchodzą amerykańska firma private equity - Warburg Pincus i brytyjska Doughty Hanson oraz takie instytucje, jak CVC Capital Partners i Spectrum Equity Partners. Nie wiadomo natomiast, czy ofertę złożył Vivendi Universal, który wcześniej deklarował zainteresowanie udziałem w czeskiej firmie.

Potencjalni inwestorzy będą ubiegać się co najmniej o 51% walorów Cesky Telecom, byłego monopolisty na tamtejszym rynku, obecnie największej spółki praskiej giełdy (kapitalizacja 3,4 mld USD). Powszechnie uważa się, że najcenniejszym aktywem koncernu jest 51-proc. udział w operatorze telefonii komórkowej Eurotel. Teraz władze czeskie wraz z holenderskim koncernem KPN i szwajcarskim Swisscom mają w nim 78% akcji i chcą sprzedać inwestorowi strategicznemu 51% walorów za minimum 61 mld koron (1,7 mld USD). Pierwotnie planowano sprzedaż akcji Cesky Telecom na październik ub.r., jednak wówczas operacja ta nie doszła do skutku, ze względu na niekorzystną koniunkturę panującą na europejskich rynkach akcji.

Nie wiadomo czy i tym razem transakcja ta, która ma zostać sfinalizowana do końca marca br., powiedzie się. W środę ostatecznie władze czeskie odwołały prywatyzację koncernu energetycznego CEZ, ze względu na zbyt niską cenę proponowaną przez potencjalnych inwestorów.