Od południa zaczął powoli piąć się do góry, zanegował utworzoną na wykresie minutowym formację głowy z ramionami i doszło do ponownego testu oporu na poziomie 1410 pkt. Jednak kilka punktów powyżej niedźwiedzie rozpoczęły dramatyczną obronę, wiedząc o tym, że pokonanie tego oporu otwiera drogę do wzrostu powyżej 1500 pkt. Wygląda na to, że do końca sesji będziemy emocjonować się tym starciem, bo coraz wyraźniej widać, że byki zaczynają odpuszczać.
Charakterystyczne było zachowanie TP.S.A., gdzie w pewnym momencie doszło do silnej wymiany akcji i kurs utknął na wysokości 17,80 zł. Wymiana wypadła na korzyść sprzedających i cena zmalała o 20 gr. Jeśli WIG20 teraz spadnie poniżej 1410 pkt. to w ostatnich 30 minutach możemy być świadkami silnej wyprzedaży akcji, do której zachęci trzecia już nieudana próba przełamania oporu. Przypomnijmy, że we środę zwyżka zatrzymała się dokładnie na tym poziomie, wczoraj jak szybko indeks go przekroczył, tak szybko spadł poniżej niego.
W związku z tym, iż obroty także i dziś są bardzo duże (375 mln zł) można przypuszczać, iż skoro taka kumulacja sił popytu nie była wystarczająca do przebicia oporu, to byki przynajmniej na najbliższych sesjach spasują. Jeśli do tego Greenspan nie da sygnałów do wzrostu amerykańskim giełdom to w poniedziałek możemy mieć głęboką przecenę i początek głębokiej korekty, a nawet koniec wzrostów. W takim przypadku wątpię, czy 1339 pkt. powstrzyma podaż.
Losy sesji w USA rozstrzygną się w ostatnich dwóch godzinach, kiedy zacznie się wystąpienie Greenspana. PPI spadł znacznie bardziej, niż liczyli na to analitycy, co jest sygnałem przeciwko ożywieniu gospodarki.
Krzysztof Stępień