Od dołka z 3 października ubiegłego roku, kiedy to WIG i WIG20 spadły odpowiednio do 11 564,58 pkt. i 990,23 pkt., indeksy te poruszały się w dynamicznym trendzie wzrostowym spotęgowanym w pierwszych dniach bieżącego roku efektem stycznia. W tym czasie (do 10 stycznia br.) główny wskaźnik zyskał 34,4%, a indeks spółek o największej kapitalizacji ponad 40%.
W analizowanym okresie największą stopę zwrotu przyniosła inwestycja w papiery Stalexportu. Trzeba jednak pamiętać, że było to tylko częściowe odreagowanie po dramatycznej przecenie walorów zagrożonej bankructwem spółki, która trwała praktycznie nieprzerwanie od początku listopada 2000 roku i sprowadziła wycenę waloru spółki z 24 zł do zaledwie 1,16 zł (właśnie 3 października ub.r.). Druga na liście jest Amica (112,9% zwrotu), która nie tylko poprawiła wyniki finansowe, ale, co istotniejsze, towarzyszyły jej spekulacje o możliwym pozyskaniu inwestora strategicznego. Przeglądając grupę 22 pierwszych pod względem stopy zwrotu spółek odnotowujemy jednak, że dominują w niej firmy z WIG20. Wśród nich prym wiedzie Netia, która, podobnie jak Stalexport, odrobiła tylko ułamek wcześniejszych strat.
Na kolejnych miejscach plasują się ComputerLand, Orbis i Prokom. Skala zwyżek kursów w sektorze informatycznym nie jest chyba jednak zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że po załamaniu internetowej hossy to właśnie ich notowania najwięcej ucierpiały.
Od 3 października ub.r. wzrosły łącznie kursy akcji 145 spółek. Bez zmiany wyceny zakończył ten okres ZPUE. W przypadku inwestycji w walory 89 spółek można było ponieść straty. W tym niechlubnym towarzystwie znajduje się tylko jeden blue chip - Elektrim. Kurs "cesarza spekulacji II" spadł blisko o 46%.
- Analizując stopy zwrotu uzyskane na GPW od 3 października trzeba najpierw przyjrzeć się temu, co działo się w poprzedzającym tę datę okresie. Dlatego też nie może dziwić fakt, że wraz z poprawą koniunktury najdynamiczniej rosły kursy mocno przecenionych firm informatycznych. Wiadomo także, że do odwrócenia trendu potrzebne jest zaangażowanie ze strony dużego kapitału. A dla niego bardzo istotnym kryterium doboru walorów jest ich płynność, co z kolei determinuje, że w takim momencie największym zainteresowaniem cieszą się największe spółki z WIG20 - powiedział PARKIETOWI Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.