4Media podpisała aneks do umowy inwestycyjnej, zawartej w sierpniu ub.r. z MediaInvest. Firmy uzgodniły, że inwestor obejmie 18 mln akcji serii H giełdowej spółki po cenie emisyjnej 1,80 zł w zamian za wierzytelności. Pierwotnie emisja miała być skierowana do innych podmiotów w zamian za akcje przejmowanych przez 4Media firm. Później adresatem oferty została MediaInvest, która jest największym wierzycielem medialnego przedsiębiorstwa. Wynika to z objęcia przez inwestora krótkoterminowych papierów dłużnych 4Media. Program emisji tych papierów ma wartość ponad 32 mln zł. Do tej pory MediaInvest objęła papiery dłużne za 26,1 mln zł. Jest ona także największym akcjonariuszem giełdowej spółki, kontrolując już ponad 10% jej kapitału.
O emisji akcji serii H (oraz 10 mln papierów serii I dla menedżmentu i pracowników) zadecyduje NWZA 4Media, które zbierze się pod koniec stycznia. Wprawdzie już wcześniej obie emisje zostały uchwalone, ale spółka nie zdążyła zakończyć w terminie prac nad prospektem i akcjonariusze muszą raz jeszcze podjąć decyzję w tej sprawie.
Na koniec trzeciego kwartału ub.r. zobowiązania 4Media wynosiły w sumie ponad 34 mln zł, z czego ponad 33 mln zł stanowiły długi krótkoterminowe. Dług będzie jednak z pewnością jednym z podstawowych sposobów finansowania działalności przedsiębiorstwa także w następnych miesiącach. Spółka deklaruje bowiem, że w ciągu najbliższych 2-3 lat nie będzie dokonywać publicznych emisji akcji. Podpisała poza tym porozumienie z GEM Investment Advisors Inc. na otwarcie linii kredytowej zamiennej na akcje do kwoty 5 mln USD. - Porozumienie ma wstępny charakter. Kiedy podpiszemy ostateczną umowę, poinformujemy o tym. Nie chciałabym się wypowiadać, kiedy to może nastąpić - twierdzi Monika Sarnecka, rzecznik spółki.
Brak jasnych deklaracji co do terminu otrzymania tych środków i sposobu ich wykorzystania może być przyczyną utrzymywania się kursu 4Media na niskim poziomie i to mimo systematycznych zakupów realizowanych przez prezesa firmy Wojciecha Kreffta. W ostatnim czasie kupił on w sumie 288,5 tys. papierów i ma już ich 1,12 mln, co stanowi 5,1% kapitału oraz 5% głosów na WZA. Podaż jest jednak tak duża, że zakupy prezesa nie są w stanie windować kursu czy choćby zahamować spadków. Od kilku tygodni notowania 4Media znajdują się więc w silnym trendzie spadkowym. W piątek walory 4Media straciły na wartości 2,3% i kosztowały na zamknięciu 1,28 zł za papier. W ostatnich dniach bardzo wysoki jest wolumen obrotu. W czwartek wyniósł ponad 600 tys. akcji (ok. 3% kapitału).
Nie wiadomo, czy prezes będzie kontynuował zakupy. Wcześniej akcje spółki systematycznie kupował Jacek Merkel, przewodniczący rady nadzorczej 4Media, ale zaprzestał zakupów po zebraniu pakietu 1,12 mln walorów. Teraz obaj panowie mają identyczne pakiety.