W indeksie Morgan Stanley Capital Invest Poland, który de facto wyznacza zagranicznym inwestorom punkt odniesienia dla inwestycji w Polsce, trzy wymienione firmy mają niemal 64-proc. udział. Największa waga (25,2%) przypisana jest akcjom Telekomunikacji Polskiej. Zdaniem obserwatorów rynku, potwierdzają to ostatnie wzrosty notowań spółki (około 25%). Zdaniem zagranicznych inwestorów, akcje polskiego operatora telefonii stacjonarnej mają bardzo duży potencjał wzrostowy i obecna cena walorów jeszcze go nie uwzględnia.
Kolejną firmą, w którą inwestują inwestorzy z zagranicznych funduszy, jest PKN ORLEN. W polskim portfelu MSCI akcje te mają 21-proc. udział. - Zachodni inwestorzy twierdzą, że akceptowaliby cenę akcji PKN ORLEN wynoszącą nawet 40 zł, gdyby firma miała sprawny management. Uważam, że spośród polskich dużych spółek walory PKN mają największy potencjał wzrostowy - powiedział PARKIETOWI zarządzający jednego z OFE.
Walory płockiej firmy mogą rosnąć przed WZA zaplanowanym na 21 lutego, na którym, być może, dojdzie do zmian w radzie nadzorczej. Nie jest to jednak przesądzone, bowiem 27,8-proc. pakiet należący do Skarbu Państwa może do tego nie wystarczyć. Akcje PKN ORLEN mają także kontrolowane przez ministra skarbu PZU oraz należąca do KGHM spółka KGHM Metale. Natomiast w rękach inwestorów posiadających GDR-y jest 28,29% akcji firmy. Istnieje możliwość, iż prawa głosu z tych akcji znajdą się w rękach obecnego zarządu. Dodatkowo ponad 8% walorów PKN ORLEN mają fundusze emerytalne. Zapowiada się więc ciekawe walne - do tego czasu kurs może rosnąć.
W ciągu ostatnich dni zyskały także akcje spółki, która, zdaniem wielu inwestorów, nie ma już prawa do zwyżek. Są to walory Pekao SA, których cena zbliża się do 100 zł. W portfelu MSCI Polska mają one 17,5-proc. udział. - Obecnie wiele biur maklerskich zastanawia się nad podniesieniem wartości wyceny akcji Pekao SA - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Stulgis, zarządzający w Credit Suisse Asset Management. Część instytucji finansowych już zdecydowała się na taki krok. Zrobił to CS First Boston, który podniósł cenę docelową akcji banku na koniec tego roku do 110 zł. Obecna zdyskontowana cena tych akcji wynosi 96 zł.
Jako przewartościowane oceniane są akcje Agory. - Obecnie walory te kosztują 20% więcej niż wynosi ich realna wartość - twierdzi pragnący zachować anonimowość doradca inwestycyjny. Akcje te mają 4,2-proc. udział w MSCI Poland. Po wczorajszej sesji kosztują one 65,1 zł.