Reklama

Inflacja nadal niska

Inflacja w grudniu będzie nieco wyższa niż w listopadzie i sięgnie ok. 3,7% - przewidują analitycy. Jednak ten niewielki wzrost nie powinien przeszkodzić RPP w kolejnej obniżce stóp o 100-150 pkt. bazowych.

Publikacja: 15.01.2002 07:50

Najprawdopodobniej wskaźnik wzrostu cen w listopadzie (3,6%) osiągnął swój najniższy poziom i teraz będzie powoli rosnąć. Zdaniem analityków, w grudniu inflacja wyniosła 3,7%. - Powodem tego jest wzrost cen żywności i paliw - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka banku Pekao SA.

Nieco bardziej optymistyczne jest Ministerstwo Finansów, które oczekuje inflacji na poziomie listopadowym.

Analitycy spodziewają się jednak, iż od grudnia należy się spodziewać wzrostu inflacji. - Spowodowany on będzie wzrostem podatków pośrednich i cen regulowanych oraz zmianami w koszyku, który służy GUS-owi do wyliczania tego wskaźnika - powiedziała I. Pugacewicz-Kowalska. - Sądzimy, iż inflacja może dojść do 4,5%, jednak jej wzrost będzie napędzany przez czynniki jednorazowe, nadal zaś nie będzie widać presji popytowej.

Jednak mimo wzrostu inflacji większość analityków liczy, iż już w styczniu RPP po raz kolejny obniży stopy procentowe.- Sądzimy, że RPP obniży stopy w styczniu o 100-150 pkt. bazowych - powiedział Maciej Reluga, ekonomista ING BSK. - Inflacja pozostaje niska, a opublikowane w grudniu dane o produkcji przemysłowej w listopadzie były kiepskie.

Nieco śmielszego cięcia spodziewa się I. Pugacewicz-Kowalska. - Oczekujemy, iż stopa interwencyjna spadnie o 150 pkt. bazowych, a lombardowa o 250 pkt. bazowych - powiedziała. - Obecnie różnica między nimi wynosi 400 pkt. bazowych i wydaje mi się, iż przyszedł czas na to, aby Rada zredukowała ten spread.

Reklama
Reklama

Część analityków przyznaje jednak, iż RPP może jeszcze się wstrzymać z decyzją o redukcji stóp. Z jednej strony, może to wynikać z chęci przeciwstawienia się naciskom politycznym, ale z drugiej - już wcześniej Rada twierdziła, że trzeba poczekać kilka miesięcy, aż pojawią się pierwsze efekty ubiegłorocznych obniżek.

- Z jednej strony każda decyzja RPP będzie oceniania pod kątem politycznym - brak redukcji zostanie uznany za chęć podkreślenia niezależności Rady, a z kolei redukcja zostanie uznana za podporządkowanie się tym naciskom - powiedział M. Reluga. - Jednak z drugiej, Rada jest w o tyle komfortowej sytuacji, że każdą decyzję - czy to o redukcji, czy o braku zmian stóp - jest w stanie uzasadnić ekonomicznie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama