Poniedziałkowa sesja upłynęła pod znakiem realizacji zysków po dynamicznych wzrostach cen akcji w pierwszej dekadzie stycznia. WIG20 spadł o 2,15%, do 1372 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych zniżkowały do 247 mln zł.
Przewaga strony podażowej utrzymywała się przez większą część sesji, a nasiliła się w ostatnich minutach. Przecena dotknęła wszystkie blue chips warszawskiej giełdy. Akcje Telekomunikacji Polskiej straciły aż 4,3% i to pomimo utrzymania w raporcie z 10 stycznia przez Lehman Brothers rekomendacji zdecydowanie kupuj. Bank wycenił jeden papier na 23 zł. Na zamknięciu za akcje TP płacono po 16,6 zł. Chwilowo ostygły emocje związane z walką o przejęcie kontroli nad Elektrimem, którego kurs spadł o 5,1%, do 10,15 zł. Wyceny nie podbiły spekulacje dotyczące ewentualnego obowiązku ogłoszenia wezwania przez podmioty działające wspólnie z BRE Bankiem, które skupiły ponad 20% akcji. O prawie 2% został przeceniony ulubiony papier OFE - PKN ORLEN, a o 2,5% akcje KGHM.
Przed głębszym spadkiem indeksu w drugiej części sesji bronili się duzi inwestorzy, kupując walory Pekao. Tradycyjnie w chwilach głębszej przeceny była to jedna z nielicznych dużych spółek utrzymująca notowania na plusie. Ostatecznie jednak na zamknięciu papiery straciły 0,4%. O prawie 10% spadła wycena Netii. Już drugą sesję z rzędu tanieją banki. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Kredyt Bank (+3,3%), którego akcje są już droższe (18,85 zł), niż oferuje za nie w wezwaniu KBC (18 zł). Jego papiery mogą dokupować OFE, które są niezadowolone z zaproponowanej przez Belgów ceny.