Gwałtowny wzrost z początku stycznia był chyba zaskoczeniem dla większości uczestników rynku. Wnioskując choćby po analizie zachowania indeksów WIG20 i MIDWIG, cały zapał kupujących "poszedł w płynność". Potwierdza to także bardzo dobre przyjęcie akcji połączonego banku BPH PBK. Kryterium płynności posługiwali się zwykle - wchodząc na nasz rynek - inwestorzy zagraniczni, a i moment wejścia na rynek mógłby potwierdzać tę hipotezę. Jednak wobec silnego kursu złotego poważniejsze zaangażowanie podmiotów zagranicznych może budzić zdziwienie. Stąd też lansowana przez większość teza o krajowym pochodzeniu kapitału.
Trwająca aktualnie korekta jest zarówno wynikiem nerwowości kupujących akcje kilka dni temu, jak i osłabienia na rynkach zagranicznych. Właśnie sytuacja na innych giełdach jest w tym momencie zagrożeniem dla kontynuacji trendu u nas. Geometria wykresów wskazuje, że możemy mieć do czynienia z korygowaniem kilkumiesięcznego trendu wzrostowego. Przyjmując takie założenie można się spodziewać, że nasza korekta może mieć podobny charakter.
Nie mam natomiast wątpliwości, że trwający trend wzrostowy dyskontuje przyszłe ożywienie koniunktury gospodarczej. Wskaźniki wyprzedzające zwyżkują zarówno za granicą, jak i w Polsce od dwóch miesięcy i jest to moim zdaniem zapowiedź poprawy koniunktury w drugiej połowie roku.
Zwróć uwagę na:
Dębica - bardzo dobre zachowanie kursu przy zdyscyplinowanym najwyraźniej akcjonariacie.