Sektor ubezpieczeń nie pozostaje w tyle za innymi branżami słoweńskiej gospodarki. Jego dobrej sytuacji i dość znacznemu wzrostowi sprzyja nie tylko silna, w porównaniu z innymi krajami Europy Środkowowschodniej i Bałkanów, tradycja ubezpieczania się, wywodząca się jeszcze z okresu przynależności Słowenii do Austro-Węgier. O wiele ważniejsze jest tu bowiem stosunkowo duże bogactwo słoweńskiego społeczeństwa, co ma wyraz w wysokim PKB, który w 2000 r. przekroczył równowartość 18 mld dolarów, oraz w dość dużym wśród krajów regionu wskaźniku wartości PKB przypadającej na jednego mieszkańca kraju. W 2000 roku wskaźnik ten wyniósł 10,665 dolara.
O znacznym rozwoju słoweńskiego rynku ubezpieczeń świadczą również kwoty, wydawane przez Słoweńców na różne rodzaje polis. W 2000 r. przeciętny wydatek mieszkańca Słowenii na ubezpieczenia wyniósł 368 dolarów. Oczywiście, jest to znikoma wielkość w porównaniu z wydatkami na ten cel przeciętnego obywatela Stanów Zjednoczonych, który w tym samym czasie na ubezpieczenia przeznacza ok. 3 tys. dolarów, czy w Japonii, gdzie jedna osoba wydaje na ochronę ubezpieczeniową przeciętnie 4 tys. dolarów, a nawet z wydatkami w krajach Unii Europejskiej z przeciętną na poziomie ok. 1,6 tys. dolarów. Bardziej uzasadnione jest porównywanie Słowenii do innych gospodarek regionu Europy Środkowowschodniej i Bałkanów. Na ich tle słoweńskie wydatki na ubezpieczenia przedstawiają się imponująco. Np. na jednego mieszkańca Czech przypada równowartość ok. 160 dolarów, na Węgra nieco ponad 105 dolarów, a Polak wydaje na ten cel jeszcze mniej.
Przynajmniej na razie możemy też marzyć tylko o tym, aby branża ubezpieczeń uzyskała takie znaczenie w naszej gospodarce, jak to ma miejsce w Słowenii. Gdy u nas przypis składki brutto ze wszystkich ubezpieczeń w całym 2000 r. stanowił niewiele ponad 3% wartości PKB, składka przypisana słoweńskich towarzystw ubezpieczeniowych miała 4,8--proc. udział w ogólnej wartości wytworzonych produktów i usług. Warto przy tym podkreślić, że u progu wolnego rynku ubezpieczeń, w 1991 r., Słowenia zaczynała od udziału tego sektora w gospodarce na poziomie 3,3% PKB.
W 1992 r. słoweńskie firmy ubezpieczeniowe zebrały z polis majątkowych i na życie łącznie 32,902 mld słoweńskich tolarów składki brutto, co dało spotykany tylko na wschodzących rynkach wzrost wobec poprzedniego roku o 185,6%. W kolejnych latach dochody ze składek zwiększały się już w mniejszym, choć i tak znacznym tempie: w 1993 r. - o 44%, w następnym roku prawie o 33%, aby w 1995 r. osiągnąć wzrost niemal 63-procentowy.
Początek drugiej połowy lat 90. przyniósł znacznie wolniejszy rozwój rynku niż w poprzednim okresie, tak że w 1996 r. wzrósł on "zaledwie" o 19%. Jeszcze większy spadek tempa rozwoju ubezpieczeń miał miejsce w następnym roku, gdy towarzystwa zebrały tylko o niecałe 6,4% większą składkę. Zaczynając od 1998 r. rynek znów przyrasta nieco szybciej, ale czasy swej największej świetności z początku dekady ma już za sobą.