Pierwsza rozprawa w sprawie upadłości zakładów dziewiarskich Cotexu odbyła się 24 października ubiegłego roku. Wtedy po wysłuchaniu stron sąd odroczył rozprawę do 15 stycznia tego roku. Cotex zatrudniający obecnie 770 osób, rozpoczął działalność w grudniu 2000 roku, jako podmiot powstały z upadłych Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego o tej samej nazwie. Ze względu na zadłużenie i trudności z płynnością regulowania bieżących zobowiązań w sierpniu 2001 roku syndyk masy upadłościowej ZPDz Cotex wystąpił do wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego w Płocku o ogłoszenie upadłości "Cotex" sp. z o.o. Z kolei zarząd Cotexu wniósł podanie o wszczęcie postępowania układowego. Sąd postanowił, że oba wnioski będzie rozpatrywał w jednym postępowaniu. Na wtorkowej rozprawie obie strony podtrzymały swe wcześniejsze stanowiska. Syndyk ZPDz "Cotex" Barbara Wetlicka podkreśliła, iż w ostatnim czasie Cotex nie spłacił żadnej części zadłużenia wobec tego przedsiębiorstwa. Prezes Cotexu Tomasz Serafin poinformował, że obecny dług spółki wynosi ogółem 10,1 mln zł i wzrósł w ciągu dwóch ostatnich miesięcy o ponad 2 mln zł. Obie strony potwierdziły też, iż prowadzą rozmowy z potencjalnymi inwestorami dla zadłużonego podmiotu, jednak wciąż znajdują się one w fazie negocjacji. Cotex ma ponad 80 wierzycieli, w tym ZPDz "Cotex", a także ZUS i Urząd Skarbowy. Nie płaci też regularnie wynagrodzenia pracownikom. Załoga otrzymała ostatnio całość pensji należnej za październik oraz zaliczkę na poczet należności za listopad ubiegłego roku. W listopadzie 1998 r. w dawnych ZPDz "Cotex" doszło do konfliktu wewnątrz załogi. Jego przyczyną było odwołanie przez ówczesnego wojewodę płockiego zarządcy komisarycznego firmy. Decyzja ta podzieliła pracowników na dwa obozy. Sytuację komplikował fakt, że przedsiębiorstwu, ze względu na zadłużenie, groziła upadłość. Część dziewiarek, związana z "Solidarnością" 80, broniąca odwołanego zarządcy, powołała Społeczny Komitet Obrony Zakładu i przystąpiła do jego okupacji. W wyniku tego, pozostali pracownicy, związani z "Solidarnością", OPZZ oraz mistrzowie zmianowi, przeciwni pozostawieniu na stanowisku dotychczasowego zarządcy, nie byli wpuszczani na teren firmy. W tej formie konflikt w załodze ZPDz "Cotex" trwał aż pięć miesięcy. Dopiero w marcu 1999 r. po interwencji policji okupujące zakład dziewiarki z "Solidarności" 80 odstąpiły od protestu. Po zażegnaniu konfliktu w ZPDz "Cotex" przywrócono produkcję. Firma miała wtedy ponad 90 mln długu wobec wierzycieli. Wielkość tych zobowiązań przesądziła o tym, iż zakład postawiono w stan upadłości, a na bazie jego majątku powołano nową spółkę z o.o. "Cotex". Do pracy w niej przeszło około połowy liczącej 1.300 osób załogi dawnej firmy. (PAP)