"Rynek był dziś dość chwiejny w kierunku osłabienia złotego. Trudno doszukiwać się konkretnych przyczyn osłabienia polskiej waluty, jednak na pewno osłabł do niej sentyment inwestorów i nikt już nie stara się bronić poziomów wsparcia na złotym" - powiedział PAP Witold Woźniak, szef dealerów Deutsche Banku. "Dzisiejsze maksimum to 4,1420 zł za dolara. Część graczy w popłochu zamykała swoje pozycje i musiała niestety ponieść straty" - dodał. W opinii analityka BPH PBK, dzisiejsze zmiany wartości złotego wynikały ze zmian na rynku euro/dolar. "Środowy rynek złotego przypominał poprzednie dni, z tą różnicą, że silny spadek wartości euro wobec dolara doprowadził do przesunięcia kursów wobec poszczególnych walut" - powiedział Zuber. "W dalszym ciągu rynek jest płytki i niewielkie transakcje doprowadzają do znacznych zmian, co powoduje że trudno je przewidzieć ze względu na ich spekulacyjny charakter" - dodał. Szef dealerów DB uważa, że inwestorzy oczekują teraz na piątkowe dane o wielkości produkcji przemysłowej i dynamice cen produkcji w grudniu 2001 roku, które ogłosi GUS. "Możemy być świadkami dalszego osłabiania się polskiej waluty, a jeszcze do niedawna wydawało się, że takimi punktami oporu będą poziomy 4,14-4,15 zł wobec dolara" - powiedział Woźniak. "Jednak rynek jest dość płytki i dlatego może do dalszego osłabienia złotego, nawet do 4,20-4,25 wobec dolara" - dodał. (PAP)