Na wczorajszej sesji akcje Softbanku wyceniono na 31,5 zł. Po raz ostatni kosztowały tyle w czerwcu 2001 r. Kurs warszawskiej spółki rośnie już trzeci tydzień. Od początku roku papiery Softbanku zyskały na wartości 38,7%. Zwyżce towarzyszą wysokie obroty. Wczoraj ich wartość przekroczyła 20 mln zł.

Przyczyny tak gwałtownego wzrostu zainteresowania Softbankiem nie są znane. Spółka nie podawała żadnych istotnych informacji, które mogłyby być powodem zwyżki notowań. Dotychczas jedynymi dotyczącymi jej wydarzeniami bieżącego roku są dwa kontrakty podpisane z PKO BP na łączną kwotę ok. 27 mln zł. - Mamy do czynienia z ogólną zwyżką w branży IT. W takich sytuacjach kurs Softbanku zachowuje się bardziej dynamicznie niż rynek. Działa to w obie strony, zarówno przy wzrostach jak i spadkach. Myślę, że wynika z faktu, iż nasza spółka nadal jest postrzegana jako firma specjalistyczna, skoncentrowana na sektorze finansowym. Uważam, że za wzrostami stoi wzmożona aktywność funduszy emerytalnych i instytucjonalnych inwestorów zagranicznych - powiedział PARKIETOWI Łukasz Grochowski, odpowiedzialny w Softbanku za relacje z inwestorami. Roli funduszy nie można jednak przeceniać. Na koniec 2001 r. w portfelach OFE znajdowało się 13,6% papierów Softbanku, więc znacznego zwiększenia zaangażowania funduszy raczej nie należy się spodziewać.

Na rynku pojawiło się kilka plotek "wyjaśniających" wzrosty kursu Softbanku. Wróciły m.in. spekulacje na temat gromadzenia papierów spółki przez Prokom. Mówi się także o dużym kontrakcie. W grę mógłby wchodzić jedynie PKO BP i modernizacja jego systemu informatycznego. Potwierdzają to analitycy. Koszt wdrożenia szacowany jest na ok. 100 mln USD. - Sądzę, że mogą być trzy przyczyny wzrostów: zwiększanie zaangażowania przez Prokom, dalszy skup akcji przez prezesa Lesza lub bliskość podpisania kontraktu z PKO BP z wyłączeniem Alltela - powiedział PARKIETOWI Jacek Radziwilski, analityk Deutsche Bank. Ta ostatnia możliwość wydaje się najbardziej prawdopodobna. Nieoficjalnie mówi się, że zamiast wdrażać nowy system informatyczny, wystarczy rozbudować o ok. 25% obecny, co dałoby duże oszczędności, a zadaniu mógłby podołać sam Softbank bez zagranicznego partnera. Na razie jednak nikt tej informacji nie potwierdza.