Wybór inwestora strategicznego dla Kęt przedłuża się. Zarząd spółki kilka miesięcy temu przewidywał, że proces negocjacji zakończy się w 2001 r. - Cały czas trwają rozmowy z podmiotami zainteresowanymi firmą. Na razie żadnych szczegółów na ten temat nie możemy zdradzić. Sądzę, że rozmowy mogą zostać zakończone w I kwartale - tłumaczy dyrektor M. Malina. Dodał, że podmioty, chcące objąć pakiet akcji firmy dający im wpływ na zarządzanie, ostrożnie podchodzą do inwestycji. - Ocena i zakup spółki to skomplikowany proces, dlatego nie należy się dziwić trwającym trochę dłużej niż się spodziewano negocjacjom - wyjaśnia dyrektor M. Malina.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że na wejściu do Kęt najbardziej zależy francuskiemu koncernowi Pechiney. Oferuje on podobno 55 zł za akcję. Wielu analityków sugerowało, że może to być najniższa cena, jaką zaakceptowaliby najwięksi dotychczasowi akcjonariusze Kęt. Niektórzy z nich wskazywali, że fair value dla spółki to ok. 60 zł. Przypomnijmy, że zarząd Kęt ponad dwa miesiące temu sugerował, że inwestor może przejąć kontrolę w firmie, kupując jej walory po cenie, która nie będzie "istotnie przewyższać aktualnej wyceny rynkowej". Wczoraj kurs spółki spadł o 0,23%, do 43,9 zł. Poza Pechiney Kętami interesują się również Alcoa i Alcan Aluminium.

Największymi akcjonariuszami Kęt są podmioty finansowe. Fundusze zarządzane przez Enterprise Investors kontrolują ok. 16% walorów, CS Frist Boston ok. 12%. Po ponad 5% akcji mają: ING-NN OFE, Bank Handlowy, PZU OFE i Bank Austria. Wczoraj o posiadaniu prawie 6% walorów Kęt poinformował OFE Commercial Union.