Władze w Buenos Aires zdają sobie jednak sprawę z warunków, jakie w takich wypadkach stawia ta instytucja i dlatego starają się zapewnić ją o właściwym podejściu do polityki walutowej i fiskalnej. Według "Financial Times", rzecznik rządu Eduardo Amadeo zapowiedział, że będzie miała ona bardzo ortodoksyjny charakter. Jednak od razu przyznał, iż ze względu na napięcie społeczne nie jest możliwa rezygnacja z podwójnego kursu peso wprowadzonego po niedawnej dewaluacji. Tymczasem system ten został skrytykowany przez MFW, co może utrudnić osiągnięcie porozumienia. Międzynarodowe koła finansowe przyjęły też negatywnie zamianę części pożyczek na peso, podczas gdy nienaruszona ma pozostać wartość bankowych depozytów dolarowych.
Nie mniejszy problem stanowi rozdźwięk między wymaganiami funduszu a możliwościami rządu argentyńskiego w dziedzinie polityki budżetowej. Przed rozpoczęciem rozmów z MFW gabinet prezydenta Eduardo Duhalde będzie się starał o poparcie parlamentu dla tegorocznego budżetu państwa. Ze względu na spadek aktywności ekonomicznej w wyniku kryzysu finansowego oraz dewaluacji za niemożliwe uznano całkowite wyeliminowanie deficytu, mimo że obecny prezydent jest przeciwny wyraźnemu powiększeniu wydatków publicznych. Niedobór w budżecie oznaczałby odejście do polityki równowagi budżetowej, którą - zgodnie z zaleceniami MFW - forsował poprzedni minister gospodarki Domingo Cavallo.
Tymczasem rząd zastanawia się nad złagodzeniem ograniczeń polegających na zamrożeniu dużej części wkładów bankowych. Jednym ze sposobów proponowanym przez banki byłoby zachęcenie Argentyńczyków do przelania funduszy z rachunków dolarowych na konta w peso. Zmiana ta mogłoby jednak doprowadzić do niebezpiecznego wzrostu podaży miejscowej waluty i nasilenia inflacji.
Odrębny problem stanowi sytuacja argentyńskich rolników, którzy ponieśli olbrzymie straty w wyniku katastrofalnej powodzi oraz wstrzymania, ze względów sanitarnych, eksportu mięsa. Do tego ostatnio doszła niepewność związana ze zmianami kursu peso, która sparaliżowała przez trzy tygodnie sprzedaż za granicę produktów rolnych. W tej sytuacji rząd zaoferował rolnikom pomoc w spłacie kredytów, a także inne ulgi.
W dalszym ciągu nieczynna jest giełda w Buenos Aires, a - jak podała agencja Bloomberga - płynny kurs peso spadł, mimo interwencji banku centralnego, do 2,2 jednostki za 1 USD. Tymczasem sąd najwyższy nie wykluczył, że może uznać za sprzeczne z prawem zamrożenie trzeciej części oszczędności Argentyńczyków.