Aby móc mówić o wykrystalizowaniu się nowej średnioterminowej tendencji wzrostowej, indeks musiałby pokonać nie tylko główną linię bessy towarzyszącą mu od marca 2000 r., ale również (a może przede wszystkim) poziom szczytu z listopada 2001 roku na 750 pkt. Czynnikiem warunkującym prawdziwość takiego sygnału byłby poziom obrotu. Zatem gdy tylko wystąpią wszystkie te elementy będzie można na wykresie doszukiwać się nieregularnej formacji "W". Tymczasem trwa stabilizacja w stosunkowo szerokim zakresie 680-725 pkt. Pomiar zasięgu ruchu indeksu po wybiciu w górę ze spadkowego kanału dokonany tu przed tygodniem wskazywał na wartość 700 pkt. jako minimalny poziom zwyżki Techwig-u. Stanowi ona oś bieżącej konsolidacji. Dziś indeks znalazł się po południowej stronie tej osi. Wysokie cienie kilku ostatnich świec świadczą o determinacji podaży wewnątrz wspomnianej luki, co przy wysokim wolumenie, który im towarzyszy, wzmaga obawy o dystrybucyjny charakter ostatnich sesji. Oscylatory szybkie CCI i Stochastic są już po wygenerowaniu sygnałów sprzedaży. Niewielka 2-tygodniowa dywergencja powstała na RSI. W zasadzie prawidłowym postępowaniem byłoby oczekiwanie na wybicie z zakresu 680-725 pkt., ale ze względu na sygnały słabnięcia momentum rynku warto zastanowić się już teraz nad zmniejszeniem zaangażowania w akcje spółek "technologicznych".