Reklama

Wzrosty w kanale

Od końca września kurs Orbisu porusza się w kanale wzrostowym. Jego wysokość w ujęciu logarytmicznym to około 30%. Obecnie dotarliśmy do górnego ramienia tego kanału, co stwarza zagrożenie odbiciem, ale daje też szanse na jego przełamanie i kontynuację zwyżki o kolejne 30%.

Publikacja: 18.01.2002 07:46

Po ponad trzech i pół miesiąca wzrostu Orbis odrobił połowę strat z trendu spadkowego, trwającego od kwietnia 2000 r. do września 2001 r. Odbyło się to w postaci dwóch dynamicznych fal wzrostowych, które zwiększyły jego wycenę o około 50%. Pierwsza z poziomu 12,40 zł wyniosła go do 19 zł, druga z 16,35 zł do obecnych 23,50 zł. Jeśli obie fale miałyby mieć taką samą długość, dawałoby to jeszcze miejsce do wzrostu w okolice 25 zł.

Od strony analizy trendu takie wyliczenia mniej więcej pokrywałyby się z wnioskami, wynikającymi z opisania notowań od końca września ubiegłego roku dwiema równoległymi liniami, tworzącymi kanał wzrostowy. Pierwsza z nich oparta jest na dołkach z 8 października i 14 grudnia minionego roku, druga zaczepiona o szczyt z 14 listopada. W ramach tak opisanego kanału dotarliśmy obecnie do górnego ograniczenia, co skłania do postawienia następującej alternatywy. Albo dojdzie do wybicia w górę z kanału, co stworzy szansę na wzrost w skali równiej jego wysokości, czyli o około 30%, albo też byki spasują, nastąpi odbicie w dół i ruch w kierunku dolnego ograniczenia kanału.

Tak przedstawiony opis sytuacji jest wystarczający do podjęcia decyzji inwestycyjnych, a pozostałe elementy analizy technicznej można traktować jedynie jako pomocnicze. O ile łatwo stwierdzić, od czego uzależnić decyzję kupna - od przebicia się powyżej górnego ramienia kanału, znajdującego się teraz na wysokości 23,80 zł, to opracowanie scenariusza na wypadek realizacji spadkowego wariantu rozwoju zdarzeń jest znacznie trudniejsze. Wynika to w największym stopniu z dynamiki ostatniej fali wzrostów, która była bardzo duża. Stąd też kłopoty ze znalezieniem miejsca, poniżej którego zniżka zaniepokoi i pozwoli zamknąć pozycję bez czekania na to, jak wypadnie test dolnego ograniczenia kanału.

Przy poprzedniej korekcie z listopada i grudnia bardzo dobrze sprawdziła się 15-sesyjna średnia krocząca, która szybko dała sygnał sprzedaży. Wydaje się, iż dobrym rozwiązaniem będzie posłużenie się tą średnią także i teraz. Przebiega ona na wysokości 20,50 zł i można przypuszczać, że jej przełamanie stanie się początkiem korekty ostatniej fali wzrostów. W takim wypadku pierwszym wsparciem będzie listopadowy szczyt przy 19 zł, potem dopiero dolne ramię kanału.

Trzeba podkreślić, że nie ma obecnie przesłanek, przestrzegających przed osłabieniem trendu rosnącego, ale nie oznacza to, że należy wyprzedzać zachowanie kursu. Znajduje się on na tyle blisko bariery podażowej, że warto wstrzymać się z decyzją kupna do chwili uporania się z nią. Nie można też wykluczyć, że trend straci dotychczasową dynamikę, a kurs będzie poruszał się wzdłuż górnego ramienia kanału. Byłoby to rozwiązanie satysfakcjonujące dla posiadaczy akcji, ale nie dla tych, którzy dopiero zamierzają wejść w ich posiadanie.

Reklama
Reklama

Rozważając zastosowanie przedstawionych schematów zachowań, nie można zapominać o przyjęciu poziomów strat, które zaakceptujemy. W przypadku wybicia w górę z kanału zlecenie obronne powinniśmy umieścić na wysokości jego górnego ramienia, bo przecież w oparciu o ten sygnał będziemy podejmować decyzję. Zatem jego anulowanie powinno oznaczać wyjście z rynku. Z uwagi jednak na długość trendu i skalę wzrostu można przyjąć inny wariant ograniczenia strat, bo powrót do wnętrza kanału nie musi oznaczać końca wzrostów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama